Platforma wciąż nie wskazała kandydata na prezydenta, "Gazeta" sprawdziła więc w najnowszym sondażu, jak w I turze poradziliby sobie dwaj politycy najczęściej wymieniani w tej roli - marszałek Bronisław Komorowski i szef
MSZ Radosław Sikorski.
- Wyniki te pokazują ryzyko, jakie podjął Donald Tusk. Gdy zrezygnował z rywalizacji, sympatia wyborców Platformy się rozproszyła - komentuje socjolog prof. Jacek Raciborski.
Część z nich przerzuciła się na Andrzeja Olechowskiego, który w naszym sondażu ma mocne trzecie miejsce.
- Taki poziom zaufania wśród rodaków mobilizuje mnie do działania. Ale wynik pokazuje, że jako PO nie możemy lekceważyć rywala, zwłaszcza w I turze. Trzeba wystawić kandydata, który wygra, a ten musi pokazać wyrazistą wizję prezydentury różnej od tej, która pogrąża Lecha Kaczyńskiego - mówi "Gazecie" Sikorski.
Komorowski: - To bardzo optymistyczny wynik, bo w każdym przypadku oznacza zmianę na stanowisku prezydenta, a przecież o to chodzi. Ogromny wpływ na sondaże będzie miała decyzja, kogo wybierze PO, bo to wzmocni konkretną kandydaturę. Odwlekanie decyzji nie służy Platformie.
Co zrobi Platforma? Sięgnie po kogoś trzeciego?
- Sondaż to sygnał, że nie powinniśmy się spieszyć - mówi nam
Jarosław Gowin, zwolennik Sikorskiego. - Komorowski cieszy się większym poparciem w samej partii. Ale nie wybieramy prezydenta Platformy.
- Sikorski jest odrobinę mocniejszy, Komorowski ma więcej do nadrobienia. Ale przewaga nie jest fundamentalna - ocenia
Janusz Palikot, zwolennik Komorowskiego. - Komorowski jest lepszym, bo bardziej przewidywalnym kandydatem. Sikorski jest bardzo ambitny i zamiast współpracować z premierem, może iść własną ścieżką.
Tym trzecim mógłby być natomiast popularny ekspremier Włodzimierz Cimoszewicz, człowiek lewicy, ale mający dobre relacje z Tuskiem.
- Wyobrażam sobie go jako naszego kandydata, ale byłoby to bardzo trudne do przeprowadzenia w partii - mówi nam ważny polityk PO.
- Wykluczam możliwość, by PO wystawiła Cimoszewicza. Jesteśmy partią chadecką, a on jest politykiem lewicy o pokaźnym komunistycznym balaście - mówi Gowin.
Cimoszewicz nie chciał z nami wczoraj rozmawiać o prezydenckim wyścigu, wcześniej mówił, że ewentualnie wystartuje, ale tylko w razie groźby reelekcji Kaczyńskiego.
Wczoraj od osoby z jego otoczenia usłyszeliśmy: - Rośnie prawdopodobieństwo, że któryś z obecnie rozpatrywanej dwójki PO przegra. Tusk musi pomyśleć o swej odpowiedzialności za to, co się w kraju wydarzy.
Cimoszewicz jest umówiony z Tuskiem na piątek - na rozmowę o radzie do spraw polityki zagranicznej, która ma powstać przy premierze i do której zapraszany jest Cimoszewicz.
Z sondażowego wyniku I tury może się cieszyć Lech Kaczyński. Ale w symulacji II tury widać, jak wielki jest jego elektorat negatywny. Sikorski wygrywa z nim 66 do 34 proc. Komorowski - 63 do 37 proc.
- Do wyborów jeszcze sporo miesięcy, rywalizacja będzie emocjonująca do końca. Platforma ma kłopot, kogo wystawić zamiast Tuska, ale to nie nasz problem - mówi rzecznik
PiS Adam Bielan.
PBS DGA dla "Gazety", 5-7 lutego, próba reprezentatywna 1006 osób