http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Sondaż prezydencki. Sikorski górą

Wojciech Szacki, Renata Grochal
2010-02-10, ostatnia aktualizacja 2010-02-10 09:16

Prezydencki sondaż "Gazety". Sensacja w I turze. Komorowski remisuje z Lechem Kaczyńskim! Sikorski wygrywa zaledwie o 4 pkt proc. W II turze Kaczyński przegrywa z oboma

Platforma wciąż nie wskazała kandydata na prezydenta, "Gazeta" sprawdziła więc w najnowszym sondażu, jak w I turze poradziliby sobie dwaj politycy najczęściej wymieniani w tej roli - marszałek Bronisław Komorowski i szef MSZ Radosław Sikorski.

- Wyniki te pokazują ryzyko, jakie podjął Donald Tusk. Gdy zrezygnował z rywalizacji, sympatia wyborców Platformy się rozproszyła - komentuje socjolog prof. Jacek Raciborski.

Część z nich przerzuciła się na Andrzeja Olechowskiego, który w naszym sondażu ma mocne trzecie miejsce.

- Taki poziom zaufania wśród rodaków mobilizuje mnie do działania. Ale wynik pokazuje, że jako PO nie możemy lekceważyć rywala, zwłaszcza w I turze. Trzeba wystawić kandydata, który wygra, a ten musi pokazać wyrazistą wizję prezydentury różnej od tej, która pogrąża Lecha Kaczyńskiego - mówi "Gazecie" Sikorski.

Komorowski: - To bardzo optymistyczny wynik, bo w każdym przypadku oznacza zmianę na stanowisku prezydenta, a przecież o to chodzi. Ogromny wpływ na sondaże będzie miała decyzja, kogo wybierze PO, bo to wzmocni konkretną kandydaturę. Odwlekanie decyzji nie służy Platformie.

Co zrobi Platforma? Sięgnie po kogoś trzeciego?

- Sondaż to sygnał, że nie powinniśmy się spieszyć - mówi nam Jarosław Gowin, zwolennik Sikorskiego. - Komorowski cieszy się większym poparciem w samej partii. Ale nie wybieramy prezydenta Platformy.

- Sikorski jest odrobinę mocniejszy, Komorowski ma więcej do nadrobienia. Ale przewaga nie jest fundamentalna - ocenia Janusz Palikot, zwolennik Komorowskiego. - Komorowski jest lepszym, bo bardziej przewidywalnym kandydatem. Sikorski jest bardzo ambitny i zamiast współpracować z premierem, może iść własną ścieżką.

Tym trzecim mógłby być natomiast popularny ekspremier Włodzimierz Cimoszewicz, człowiek lewicy, ale mający dobre relacje z Tuskiem.

- Wyobrażam sobie go jako naszego kandydata, ale byłoby to bardzo trudne do przeprowadzenia w partii - mówi nam ważny polityk PO.

- Wykluczam możliwość, by PO wystawiła Cimoszewicza. Jesteśmy partią chadecką, a on jest politykiem lewicy o pokaźnym komunistycznym balaście - mówi Gowin.

Cimoszewicz nie chciał z nami wczoraj rozmawiać o prezydenckim wyścigu, wcześniej mówił, że ewentualnie wystartuje, ale tylko w razie groźby reelekcji Kaczyńskiego.

Wczoraj od osoby z jego otoczenia usłyszeliśmy: - Rośnie prawdopodobieństwo, że któryś z obecnie rozpatrywanej dwójki PO przegra. Tusk musi pomyśleć o swej odpowiedzialności za to, co się w kraju wydarzy.

Cimoszewicz jest umówiony z Tuskiem na piątek - na rozmowę o radzie do spraw polityki zagranicznej, która ma powstać przy premierze i do której zapraszany jest Cimoszewicz.

Z sondażowego wyniku I tury może się cieszyć Lech Kaczyński. Ale w symulacji II tury widać, jak wielki jest jego elektorat negatywny. Sikorski wygrywa z nim 66 do 34 proc. Komorowski - 63 do 37 proc.

- Do wyborów jeszcze sporo miesięcy, rywalizacja będzie emocjonująca do końca. Platforma ma kłopot, kogo wystawić zamiast Tuska, ale to nie nasz problem - mówi rzecznik PiS Adam Bielan.

PBS DGA dla "Gazety", 5-7 lutego, próba reprezentatywna 1006 osób



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 64 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    54 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':