Na przedszkola wystarczy pieniędzy z budżetu państwa - uważa ZNP. Związkowcy zaczynają dziś zbieranie podpisów pod obywatelskim projektem ustawy. Ma on narzucić na państwo obowiązek utrzymywania przedszkoli dla dzieci już od drugiego roku życia.
Fot. Agnieszka Wocal / AG
Przedszkole przy ul. Porzeczkowej w Zielonej Górze
Teraz przedszkola są na utrzymaniu gmin i są dla nich zbyt kosztowne. Do przedszkola chodzi w Polsce 60 proc. dzieci (trzy-pięć lat), na wsi tylko co trzecie. Średnia w innych krajach UE - 84 proc. Rząd PO-PSL planuje zorganizowanie miejsca w przedszkolach dla prawie każdego malucha do 2020 r. za unijne pieniądze.
- Pieniądze unijne kończą się w 2013 r. Bez dotowania z państwa przedszkoli nie będzie - mówi "Gazecie" Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego. Jego zdaniem budżet państwa wytrzyma finansowanie przedszkoli. - Bo do 2035 r. liczba dzieci w wieku szkolnym i przedszkolnym zmaleje o 30 proc.
Podobny projekt ZNP już w ubiegłym roku złożyło w Sejmie, ale nie zyskał poparcia PO i PSL. Tym razem związek zapewnił sobie poparcie kilku organizacji kobiecych - dzisiaj organizują wspólną konferencję w tej sprawie. Podpisy pod podobną akcją zbiera też ruch Ratjmaluchy.pl.