http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Dwóch górników zginęło w kopalni Rudna

lucy
2010-02-09, ostatnia aktualizacja 2010-02-10 00:56

Dwaj górnicy zginęli przysypani przez ziemię wskutek silnego wstrząsu, do jakiego doszło wczoraj po godz. 15 w polkowickiej kopalni Rudna

Pod ziemią przebywało 15 osób. Dwóch rannych odwieziono do szpitala w Lubinie. Tąpnięcie na głębokości 900 metrów miało siłę siedmiu stopni w górniczej skali. Wcześniej wstrząsy w kopalniach KGHM rzadko dochodziły do 10 st.

- Zginęli dwaj operatorzy maszyn, 43-letni mieszkaniec Polkowic i 27-latek z Głogowa. 13 górników wyszło na powierzchnię o własnych siłach - mówi Anna Osadczuk, rzeczniczka KGHM.

W niedzielę w Polkowicach prowadzono tzw. planowe strzały, czyli poszerzanie podziemnych wyrobisk. W środę do kopalni przyjedzie komisja górnicza, która zbada przyczynę wstrząsu.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':