Pod ziemią przebywało 15 osób. Dwóch rannych odwieziono do szpitala w Lubinie. Tąpnięcie na głębokości 900 metrów miało siłę siedmiu stopni w górniczej skali. Wcześniej wstrząsy w kopalniach KGHM rzadko dochodziły do 10 st.
- Zginęli dwaj operatorzy maszyn, 43-letni mieszkaniec Polkowic i 27-latek z Głogowa. 13 górników wyszło na powierzchnię o własnych siłach - mówi Anna Osadczuk, rzeczniczka KGHM.
W niedzielę w Polkowicach prowadzono tzw. planowe strzały, czyli poszerzanie podziemnych wyrobisk. W środę do kopalni przyjedzie komisja górnicza, która zbada przyczynę wstrząsu.