http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Genscher: Polska i Niemcy są dziś w żałobie

Rozmawiał Bartosz T. Wieliński
2010-02-08, ostatnia aktualizacja 2010-02-08 20:03

- Był zadeklarowanym Europejczykiem, człowiek oświeconym - mówi o Krzysztofie Skubiszewskim Hans Dietrich Genscher, były minister spraw zagranicznych Niemiec

Hans-Dietrich Genscher (z lewej)  i Krzysztof Skubiszewski podpisują traktat potwierdzający istniejącą granicę polsko -
-niemiecką.
Fot. Tomasz Wierzejski / AG
Hans-Dietrich Genscher (z lewej) i Krzysztof Skubiszewski podpisują traktat...
Bartosz T. Wieliński: - Jak poznał Pan Krzysztofa Skubiszewskiego?

Hans Dietrich Genscher: We wrześniu 1989 r. spotkaliśmy się w Nowym Jorku na sesji ONZ. Prosiłem wówczas Polaków, by nowy minister był obecny podczas mojego przemówienia. Zapewniałem w nim, że Niemcy nigdy nie będą kwestionować granicy na Odrze i Nysie. To był szczególny czas - na horyzoncie coraz wyraźnie rysowało się zjednoczenie Niemiec. Pytanie o granice nasuwało się automatycznie. Zależało mi na tym, żeby Polacy wiedzieli, że chcemy mieć z nimi dobre, sąsiedzkie stosunki. Szybko staliśmy się bliskimi przyjaciółmi.

Jakim był człowiekiem?

- Był zadeklarowanym Europejczykiem, człowiek oświeconym. Świetnym dyplomatą i politykiem. A przy tym prawym człowiekiem. Nigdy nie zawodził. Gdy coś obiecał, dotrzymywał słowa. Wspierał mnie jako ministra, a ja wspierałem jego. To tajemnica naszej przyjaźni.

Gdy wylądowałem w Warszawie, ambasador powiedział mi o jego śmierci. Zaraz zadzwoniłem do żony, która go bardzo lubiła. Polska i Niemcy są dziś w żałobie

Co Skubiszewski pozostawił po sobie?

- Przekonanie, że Polska i Niemcy muszą trzymać się blisko siebie i przyciągać do siebie Francję. Od tego jak układa się między nami zależy to jak układa się w całej Europy. My to zrozumieliśmy- założyliśmy Trójkąt Weimarski. To dzieło muszą rozwijać nasi następcy, a wagę tego muszą zrozumieć społeczeństwa

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    20 głosów