Prezydent Lech Kaczyński: To jeden z najwybitniejszych na świecie specjalistów od prawa międzynarodowego - Wiem, że działał w bardzo trudnych okolicznościach i że podstawowe zadania zostały spełnione. Układ Warszawski został rozwiązany, RWPG (Rada Wzajemnej Pomocy Gospodarczej) również i było już blisko ostatecznego wycofania wojsk najpierw radzieckich, a później już rosyjskich z Polski - mówił mówił prezydent w
TVP Info. Wspominał że prof. Skubiszewskiego poznał osobiście w marcu 1991 r. - Natomiast, kto to jest profesor Skubiszewski wiedziałem od bardzo wielu lat, ponieważ to był wybitny, jeden z najwybitniejszych na świecie specjalistów od prawa międzynarodowego. Jako człowieka wspominam go, jako takiego poznańskiego profesora, czyli dość zdystansowanego, bardzo grzecznego wobec współpracowników, jednocześnie bardzo grzecznego, robiącego takie, nazwałbym, dojrzałe wrażenie - on był wtedy mniej więcej w tym wieku co ja dzisiaj.
Premier Donald Tusk: Architekt zmian w polskiej polityce zagranicznej w okresie przełomowym dla stosunków z Niemcami Żegnamy dziś męża stanu, orędownika porozumienia i dialogu, człowieka wielkiej politycznej wyobraźni - napisał w oświadczeniu premier Donald Tusk. - Ze smutkiem przyjąłem wiadomość o śmierci prof. Krzysztofa Skubiszewskiego, wielkiej postaci polskiej dyplomacji, pierwszego ministra spraw zagranicznych w wolnej Polsce - podkreślił szef rządu. - Był architektem zmian w polskiej polityce zagranicznej w okresie przełomowym dla stosunków polsko-niemieckich i budowania nowego ładu w Europie po upadku komunizmu. Prof. Skubiszewski przeprowadził Polskę przez ten burzliwy okres dzięki odważnym, strategicznym ideom i koncepcjom politycznym, wiedzy prawniczej i konsekwencji w działaniu.
Szef MSZ Radosław Sikorski: Był ojcem chrzestnym nowego pokolenia ludzi "S" Krzysztof Skubiszewski był nie tylko człowiekiem wielkiej kultury, znanym prawnikiem międzynarodowym, ale także tym, któremu przypadło tworzenie bazy traktatowej wolnej Polski z nowymi sąsiadami - powiedział w TVN24. "Swoją kulturą osobistą, przewidywalnością, obyciem w procedurach międzynarodowych, umiejętnością tworzenia klimatu wokół Polski jako partnera, który jest częścią rozwiązań, a nie częścią problemów, zasłużył na wielkie uznanie ze strony przywódców światowych. Był ojcem chrzestnym nowego pokolenia ludzi Solidarności, którzy weszli do dyplomacji już w niepodległym kraju.
Andrzej Olechowski (szef MSZ 1993 - 1995): Dzięki jego mądrości i wysiłkom Polska wróciła do grona państw szanowanych Z głębokim żalem przyjąłem wiadomość o śmierci Profesora Krzysztofa Skubiszewskiego, wybitnego Polaka, mojego poprzednika w ministerstwie spraw zagranicznych i mentora. Stanął na czele polskiej polityki zagranicznej w okresie przełomu w l989r. nadając jej niezależność. W znacznym stopniu dzięki jego mądrości i wysiłkom Polska wróciła do grona państw szanowanych i przyjaznych wobec sąsiadów. Umocniła swoje granice. Stała się poważnym partnerem i wartościowym sojusznikiem. Profesor Krzysztof Skubiszewski pozostanie na zawsze w mojej wdzięcznej pamięci - napisał w swoim
oświadczeniu Olechowski.
Adam D. Rotfeld (szef MSZ w 2005): To jeden z najwybitniejszych znawców prawa międzynarodowego Śmierć prof. Krzysztofa Skubiszewskiego to wielka strata dla polskiej dyplomacji. Premier Tadeusz Mazowiecki dokonał właściwego wyboru w 1989 roku, gdy mianował go szefem polskiej dyplomacji. Podjął tę decyzję świadom tego, że jest to powszechnie szanowany, jeden z najwybitniejszych znawców prawa międzynarodowego nie tylko w Polsce, ale i w Europie - powiedział PAP. - Kierunek, jaki profesor Skubiszewski nadał polskiej polityce zagranicznej, okazał się sprawdzony przez następne dwadzieścia lat. Z prof. Skubiszewskim poznał się na studiach: - Był recenzentem kilku moich prac, w tym pracy doktorskiej. Ani on, ani ja nie przypuszczaliśmy, że odegra w historii polskiej dyplomacji tak ważną rolę - cytuje go PAP.
Prof. Władysław Bartoszewski (szef MSZ 1995, 2000-2001): Dla niego praca w dyplomacji była całym życiem Nie było lepszego ministra w całej Europie Środkowej i Wschodniej niż Krzysztof Skubiszewski. Jego zasługą jest błyskawiczna i całkowita reorientacja polityki zagranicznej państwa po 1989r.
Gdy go poznałem przypomniałem sobie co mówiła mi mama. Mówiła: "Jak nie wiesz jak się zachować to patrz na mądrzejszych i starszych". Skubiszewski nie był wprawdzie starszy, ale mądrzejszy. Więc go podpatrywałem i starałem się naśladować. Dla mnie dyplomacja była wówczas nowym fachem.
Był szefem surowym ale sprawiedliwym. Nie wymagał więcej pracy od podwładnych niż od siebie. A sam pracował kilkanaście godzin na dobę. Był zawsze do dyspozycji, Można było do niego zadzwonić o północy i prosić o radę. Nie oburzał się i nie odmawiał. Dla niego praca w dyplomacji była całym życiem. W porównaniu do dzisiejszych polityków pod tym względem pozostaje zupełnym wyjątkiem.
Not. bart