Prezesem jedynego w Polsce stowarzyszenia sędziów (jedna trzecia całego środowiska) został dotychczasowy wiceprezes, sędzia Sądu Okręgowego w Szczecinie Maciej Strączyński. Zdobył 105 głosów na 145 oddanych. Dał się poznać przede wszystkim jako orędownik walki o podniesienie sędziowskich płac i lider forum internetowego Sędziowie.net (krytycy nadali mu przydomek "El Commandante" z powodu płomiennych postów. To z powodu niezadowalającego radykalizmu w walce o płace w listopadzie ub. roku ustąpiła po ostrej krytyce dotychczasowa prezeska Iustiti sędzia NSA Irena Kamińska (m.in. oponowała przeciw bojkotowaniu przez sędziów udziału w komisjach wyborczych do Parlamentu Europejskiego i ogłaszaniu co miesiąc "dni bez wokandy").
Jej ustąpienie to była pierwsza wygrana w toczącej się w stowarzyszeniu walce jastrzębi (najczęściej sędziów sądów rejonowych, którzy zarabiają najmniej, a pracują najciężej) z gołębiami (sędziami, którzy stawiają dbałość o etos przed dbałością o wynagrodzenie).
W sobotę, na zjeździe we Wrocławiu jastrzębie wygrały drugą batalię: obsadziły cały zarząd stowarzyszenia. Mimo że stowarzyszenie jest głęboko podzielone przeszli wszyscy zgłoszeni, nie było kontrkandydatów. - To całkowita zmiana pokoleniowa - podkreśla rzecznik stowarzyszenia i członek zarządu, sędzia Sądu Rejonowego w Poznaniu Bartłomiej Przymusiński.
- Karty były rozdane przed zjazdem - system porozumiewania się w internecie zadziałał perfekcyjnie. Opozycja została zastraszona: boją się zabierać głos, żeby nie być zniszczeni na forum Sędziowie.net. I nie przychodzą na zebrania - słyszymy od jednego z gołębi. Jak cała opozycja w Iustiti nie chce mówić pod nazwiskiem.
Jeszcze przed zjazdem niektóre oddziały lokalne apelowały o poszanowanie dla pluralizmu poglądów i niedopuszczenie do podziału w środowisku. Po zjeździe bardziej realna stała się perspektywa powstania alternatywnego stowarzyszenia. Takiego, które powróci do korzeni Iustiti: przed 20 laty powstała dla odbudowy po PRL-u etosu sędziego, a przyjęcie do niej było rodzajem szlachectwa.
Na zakończonym w niedzielę zjeździe założycielka Iustiti, sędzia SN Teresa Romer (ustąpiła z funkcji prezeski w 2006 r., nie godząc się, by stowarzyszenie za główny cel obrało walkę o płace), apelowała o zachowanie dawnych wartości Iustiti i zapowiedziała, że nie zamierza ani zakładać, ani wstępować do nowego stowarzyszenia.
Z kolei nowy prezes Maciej Strączyński zapowiedział, że po zdobyciu władzy w Iustiti przyjdzie czas na Krajową Radę Sądownictwa.
Zjazd przyjął uchwałę, w której zobowiązuje nowy zarząd do: • przeciwstawiania się reformie sądownictwa przygotowywanej przez rząd (m.in. likwidacja małych sądów, okresowe oceny sędziów, rozdział władzy administracyjnej i sądowej w sądach) i zwołania „okrągłego stołu” z rządem i parlamentarzystami w sprawie uchwalenia nowej ustawy dotyczącej ustroju sądów; • walki o wyjęcie sądów spod nadzoru ministra sprawiedliwości i oddanie pod nadzór pierwszego prezesa Sądu Najwyższego; • dalszej walki o sędziowskie płace tak, by „wynagrodzenie sędziego sądu rejonowego nie było niższe niż czterokrotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia” (obecnie przeciętne wynagrodzenie brutto to ponad 3,6 tys.). Dziś sędziowie rejonowi zarabiają 5 tys. zł.
Źródło: Gazeta Wyborcza