Partia Konserwatywna może liczyć na 39 proc. głosów, a Partia Pracy na 30 proc. Jednak przewaga tej pierwszej, jeszcze kilka miesięcy temu 20-proc., szybko topnieje - wynika z sondażu opublikowanego w niedzielę przez gazetę "Sunday Telegraph". Oznacza to, że żadna z partii może nie uzyskać większości po majowych wyborach. Ostatni raz taka sytuacja zdarzyła się na Wyspach w połowie lat 70.
Źródło: Gazeta Wyborcza