Wybory parlamentarne odbędą się 28-29 maja - ogłosił wczoraj prezydent Vaclav Klaus. Mają one przerwać polityczny pat, w jakim
Czechy pogrążyły się wiosną zeszłego roku, gdy koalicja pod wodzą konserwatywnego ODS straciła większość w parlamencie, co skończyło się upadkiem rządu Mirka Topolanka. Żadna z partii nie miała szans na stworzenie nowego gabinetu i dlatego w Pradze powstał tzw. rząd fachowców na czele z premierem Janem Fischerem, szefem tamtejszego GUS.