http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Sędziowie skłóceni jak politycy?

Ewa Siedlecka
2010-02-05, ostatnia aktualizacja 2010-02-05 14:33

Walka o władzę w stowarzyszeniu sędziów Iustitia prawdopodobnie przypieczętuje rozłam w środowisku sędziowskim. I zradykalizuje ich walkę sędziów o wyższe płace.

sąd
Fot. Tomasz Waszczuk / AG
sąd
Sędzia Teresa Romer
Fot. Krzysztof Miller / AG
Sędzia Teresa Romer
W weekend we Wrocławiu Stowarzyszenie Sędziów Iustitia wybierze nowego prezesa. Przed zjazdem na forum internetowym sędziowie.net pojawił się apel członka Zarządu Iustiti sędziego Sądu Rejonowego w Jarosławiu Rafała Puchalskiego. Pisze on, że "władza polityczna nie ugnie się bez dalszych nacisków."

Toruński oddział Iustiti wydał tymczasem uchwałę apelującą o jedność środowiska: "w naszym Stowarzyszeniu zapanowała niezdrowa atmosfera konfrontacji. ( ) Na skutek tego z działalności w Zarządzie zrezygnowały osoby posiadające niewątpliwy autorytet i to nie tylko w samym środowisku sędziowskim. ( ) nie potrafiliśmy "wykorzystać" ludzi z wielkim autorytetem i "pozbyliśmy się" ich de facto sami. Wpisaliśmy się niestety w panującą w naszym kraju od pewnego czasu "politykę" walki z autorytetami. Obecna sytuacja stawia pod znakiem zapytania dalszą skuteczność działania Iustitii."

Uchwała mówi o ustąpieniu przed dwoma laty z funkcji prezesa założycielki Iustiti sędzi SN Teresy Romer, a potem jej następczyni, sędzi NSA Ireny Kamińskiej. Ta ostatnia ustąpiła po ostrej krytyce na zjeździe w listopadzie. Oskarżano ją, że z niewystarczającą determinacją walczyła o podniesienie płac sędziów i zwalczała pomysły Ministerstwa Sprawiedliwości na reformowanie sadownictwa. Teraz jedynym - jak dotąd - kandydatem na nowego prezesa jest dotychczasowy wiceprezes, sędzia Sądu Okręgowego w Szczecinie Maciej Strączyński. W Stowarzyszeniu jest liderem walki o sędziowskie płace i buntu sędziów skupionych na portalu sędziowie.net. Jego wybór oznaczać będzie radykalizację Stowarzyszenia.

20 lat temu, kiedy powstawała Iustitia, jej celem było odbudowanie - po czasach PRL-u - etosu sędziego. Stworzyła Kodeks Etyczny, przejęty potem przez Krajową Radę Sądownictwa, zajmowała się podnoszeniem kwalifikacji zawodowych sędziów. Sędzia Teresa Romer ustąpiła w 2008r. z funkcji prezesa uznając, że walka o płace przesłoniła główne cele Stowarzyszenia. Jej następczyni, sędzia Kamińska, chciała walczyć o płace, ale nie metodami, które mogą utrudnić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości. Za takie uznała przyjętą w październiku 2008r. uchwałę, by tzw. dni bez wokandy (sędziowie nie sądzą, ale wykonują inne obowiązki) były organizowane co miesiąc, aż władza uzna sędziowskie postulaty, z których główne, to powiązanie płac sędziów ze średnia płacą w gospodarce i podniesienie zarobków sędziów sądów rejonowych do 9 tys. (dziś - 5 tys.). Udało się wywalczyć tylko pierwszy postulat. Kamińska była też przeciwna nawoływaniu do bojkotu uczestnictwa sędziów w komisjach wyborczych w wyborach do Parlamentu Europejskiego (w każdej komisji musi być sędzia).

Przez 20 lat Iustitia ze stowarzyszenia elitarnego przekształciła się w masowe - teraz należy do niej blisko 3 tys. sędziów czyli 1/3 środowiska. Zdominowali ją sędziowie sądów rejonowych, których jest najwięcej, zarabiają najmniej, pracują w najtrudniejszych warunkach, a sądzą 90 proc. spraw trafiających do sądów. Z działalności w Stowarzyszeniu wycofują się sędziowie wyższych instancji. Mówią, że nie chcą się narażać na niewybredne ataki - tak na zebraniach, jak na forum sędziowie.net. Z tego samego powodu boją się mówić cokolwiek dziennikarzom pod nazwiskiem.

Na zjazd wybiera się sędzia Teresa Romer: - Chcę przypomnieć, po co powstała Iustitia - mówi.

Wśród sędziów panuje przekonanie, że po zjeździe "starzy" odejdą ze Stowarzyszenia i założą własne. - Nowe stowarzyszenie zawsze można założyć. Ale szkoda dzielić środowisko - mówi sędzia Romer. 

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

Kto się wstydzi krzyża?

Pewnej nocy ktoś wywiercił dziury i przykręcił krzyże katolickie. A kolejnej ktoś ukradł krzyż prawosławny... Matka sołtysa wpada do izby i krzyczy: - LEPIEJ NIC IM NIE GADAĆ!

Dlaczego wierzę. Do Krzysztofa Vargi

Napisał pan, że wiara jest deską ratunku, ale nabitą gwoździami. Tak, można się na drodze wiary mocno poranić. Ale my, chrześcijanie, wierzymy, że u kresu tej drogi będzie na nas czekać coś wspaniałego