http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Prezydent przeciwko honorom dla Bandery

pap
2010-02-05, ostatnia aktualizacja 2010-02-04 23:56

"Decyzje prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenko, dotyczące nadania członkom OUN/UPA statusu kombatantów oraz pośmiertne nadanie Stepanowi Banderze tytułu Bohatera Ukrainy, budzą sprzeciw prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego" - napisała w oświadczeniu Kancelaria Prezydenta

Ukrainiec w mundurze UPA niesie portret Stepana Bandery
Fot. Sergei Chuzavkov AP
Ukrainiec w mundurze UPA niesie portret Stepana Bandery
Czytamy, że OUN i UPA "dokonywały masowych mordów polskiej ludności na wschodnich terenach II RP, w których zginęło ponad 100 tys. Polaków". A działania prezydenta Ukrainy "godzą w proces dialogu historycznego i pojednania. Bieżące interesy polityczne zwyciężyły nad prawdą historyczną. Tymczasem w Polsce mocne jest przekonanie, że trwałe i silne partnerstwo suwerennych, wolnych i demokratycznych Polski i Ukrainy jest racją stanu obu krajów. Nie możemy o tym zapominać". Bandera został skazany w II RP na śmierć (wyrok zmieniono na dożywocie) za zorganizowanie zamachu na polskiego ministra Bolesława Pierackiego w 1934 r. W czasie II wojny światowej bez powodzenia próbował w oparciu o Niemcy tworzyć państwo ukraińskie, a następnie zachęcał do czystek etnicznych na Polakach.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':