http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gen. Jaruzelski dzieli koalicję PiS-SLD

knysz
2010-02-05, ostatnia aktualizacja 2010-02-05 10:11

Lewica chce zawiesić PiS-owskiego członka zarządu TVP Przemysława Tejkowskiego. Powód: pokazanie filmu "Towarzysz generał" o Wojciechu Jaruzelskim. To pierwszy tak poważny spór między członkami medialnej koalicji

Manewry Sojuz 81. Generał Wojciech Jaruzelski i marszałek Wiktor Kulikow, dowódca wojsk Układu Warszawskiego. W tle gen. Hoffmann (NRD)
Fot. WOJTEK LASKI EAST NEWS
Manewry Sojuz 81. Generał Wojciech Jaruzelski i marszałek Wiktor Kulikow...

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Wiceszef rady nadzorczej Bogusław Piwowar (z rekomendacji lewicy) wystąpił z wnioskiem do szefa rady Bogusława Szwedo (z rekomendacji PiS) o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia rady nadzorczej TVP. Piwowar wprost pisze, że chodzi o podjęcie decyzji personalnych w związku z nadaniem w TVP 1 dokumentu "Towarzysz generał", autorami którego są Robert Kaczmarek i Grzegorz Braun.

Ta decyzja personalna to może być zawieszenie Przemysława Tejkowskiego, który w zarządzie odpowiada za program.

"Jedynka" w poniedziałek pokazała dokument mimo protestu Marii Zmarz-Koczanowicz i Teresy Torańskiej. Protestowały, bo fragment ich filmu "Noc z generałem" został wykorzystany w "Towarzyszu...", ale ze zmienioną ścieżką dźwiękową i bez ich zgody. Zarząd TVP wiedział o tym przed emisją "Towarzysza...".

Piwowar uważa, że to sprawa dla rady nadzorczej "ze względu na doniosłe skutki finansowe roszczeń twórców, którzy uważają, że ich prawa zostały pogwałcone, a także ewentualny uszczerbek wizerunkowy spółki".

Z naszych informacji wynika, że w radzie nadzorczej jest większość potrzebna do zawieszenia Tejkowskiego (czyli pięć z dziewięciu głosów). Jego zawieszenie całkowicie zmieniłoby układ sił w zarządzie, bo PiS znalazłby się w mniejszości. Na trzy osoby w zarządzie PiS miałby tylko jeden głos (prezes Romuald Orzeł), a lewica - dwa (Włodzimierz Ławniczak, Paweł Paluch).

Szwedo powiedział "Gazecie", że oczywiście zwoła nadzwyczajne posiedzenie rady, ale dopiero po 15 lutego (tego dnia odbędzie się planowe posiedzenie). - Niech emocje opadną - tłumaczy Szwedo.

- Żadna ze stron nie ma interesu w tym, by tę z trudem skleconą koalicję zrywać - mówi nam jeden z dyrektorów TVP. - Dlatego musimy jakoś ten problem rozwiązać, czyli muszą polecieć czyjeś głowy. Gdyby został odwołany szef "Jedynki" Wojciech Hoflik lub jego zastępczyni Anita Gargas, to niewykluczone, że Tejkowski nie zostanie zawieszony.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 39 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    23 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':