Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl
>
Wiceszef rady nadzorczej Bogusław Piwowar (z rekomendacji lewicy) wystąpił z wnioskiem do szefa rady Bogusława Szwedo (z rekomendacji
PiS) o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia rady nadzorczej
TVP. Piwowar wprost pisze, że chodzi o podjęcie decyzji personalnych w związku z nadaniem w TVP 1 dokumentu "Towarzysz generał", autorami którego są Robert Kaczmarek i Grzegorz Braun.
Ta decyzja personalna to może być zawieszenie Przemysława Tejkowskiego, który w zarządzie odpowiada za program.
"Jedynka" w poniedziałek pokazała dokument mimo protestu Marii Zmarz-Koczanowicz i Teresy Torańskiej. Protestowały, bo fragment ich filmu "Noc z generałem" został wykorzystany w "Towarzyszu...", ale ze zmienioną ścieżką dźwiękową i bez ich zgody. Zarząd TVP wiedział o tym przed emisją "Towarzysza...".
Piwowar uważa, że to sprawa dla rady nadzorczej "ze względu na doniosłe skutki finansowe roszczeń twórców, którzy uważają, że ich prawa zostały pogwałcone, a także ewentualny uszczerbek wizerunkowy spółki".
Z naszych informacji wynika, że w radzie nadzorczej jest większość potrzebna do zawieszenia Tejkowskiego (czyli pięć z dziewięciu głosów). Jego zawieszenie całkowicie zmieniłoby układ sił w zarządzie, bo PiS znalazłby się w mniejszości. Na trzy osoby w zarządzie PiS miałby tylko jeden głos (prezes Romuald Orzeł), a lewica - dwa (Włodzimierz Ławniczak, Paweł Paluch).
Szwedo powiedział "Gazecie", że oczywiście zwoła nadzwyczajne posiedzenie rady, ale dopiero po 15 lutego (tego dnia odbędzie się planowe posiedzenie). - Niech emocje opadną - tłumaczy Szwedo.
- Żadna ze stron nie ma interesu w tym, by tę z trudem skleconą koalicję zrywać - mówi nam jeden z dyrektorów TVP. - Dlatego musimy jakoś ten problem rozwiązać, czyli muszą polecieć czyjeś głowy. Gdyby został odwołany szef "Jedynki" Wojciech Hoflik lub jego zastępczyni Anita Gargas, to niewykluczone, że Tejkowski nie zostanie zawieszony.