- W swoich zeznaniach udowodniłem ponad wszelką wątpliwość, że mnie w tych miejscach, których dotyczą zarzuty, nie było. Przedstawiłem na to świadków, nagrania z telewizji, że nie mogłem być w Warszawie, jak byłem w Szczecinie czy w Opolu. Wierzę, że zostanę uniewinniony - mówił wczoraj
Andrzej Lepper.
Były wicepremier i szef Samoobrony odpowiada przed sądem z wolnej stopy. Stanisław Łyżwiński, jego prawa ręka i kolega partyjny, przebywa w areszcie dwa i pół roku.
Prokuratura żąda pięciu lat dla Łyżwińskiego oraz dwóch lat i trzech miesięcy więzienia dla Andrzeja Leppera. Obaj zapewniają, że są niewinni. Wyrok zapadnie w czwartek.