http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Oś Berlin - Paryż w nauce i gospodarce UE

bart
2010-02-05, ostatnia aktualizacja 2010-02-04 16:22

Angela Merkel i Nicolas Sarkozy zapowiadają 80 wspólnych projektów gospodarczych i naukowych. Wspólnego francusko-niemieckiego ministra jednak nie będzie

Nicolas Sarkozy i Angela Merkel, zdjęcie z 11 listopada 2009
Fot. BENOIT TESSIER REUTERS
Nicolas Sarkozy i Angela Merkel, zdjęcie z 11 listopada 2009
Okazją do odnowienia sojuszu były wczorajsze konsultacje międzyrządowe. Celebrowano je z wielką pompą. Do Paryża zjechał prawie cały niemiecki gabinet. Sarkozy w Pałacu Elizejskim przyjął ich w sali Murata, w której sam spotyka się ze swoim rządem. Francuscy i niemieccy politycy w takiej formule ostatni raz spotkali się trzy lata temu. To także pierwsze konsultacje od niemieckich wyborów z września zeszłego roku.

Politycy podczas konsultacji rozmawiali o "Agendzie 2020", czyli pakiecie 80 wspólnych projektów na najbliższą przyszłość, które mają wystartować w najbliższym czasie. Ministrowie spraw europejskich Pierre Lellouche i Werner Hoyer pracowali nad nim od jesieni zeszłego roku.

Paryż i Berlin chcą m.in. wspólnie analizować wskaźniki ekonomiczne i rekomendować rządom odpowiednie posunięcia, np. w zakresie walki z deficytem budżetowym. Ta sprawa jest dla obydwu krajów szczególnie bolesna. W Niemczech deficyt przekroczył 3 proc. PKB i ciągle rośnie, we Francji dobił do 8 proc.

Oba kraje mają też wspólnie inwestować w energetykę odnawialną. Na pograniczu ma np. powstać infrastruktura dla samochodów elektrycznych. Niemcy i Francja chcą też rozwijać wspólne ośrodki naukowe i 20-krotnie zwiększyć na nich liczbę doktorantów.

Nie będzie natomiast wspólnego ministra, który uczestniczyłby w posiedzeniach obydwu gabinetów i koordynował współpracę. Powstanie takiej funkcji byłoby precedensem na skalę świata. Politycy jednak zgodnie uznali, że na to jeszcze za wcześnie. Obawiali się też krytyki o ograniczają suwerenność swoich krajów. Nie udało się też przeforsować planów poszerzenia współpracy wojskowej.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 3 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':