http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Po publikacjach "Gazety": Resort zdrowia odda becikowe

Natalia Waloch, Toruń
2010-02-03, ostatnia aktualizacja 2010-02-03 17:10

Składanie podań o becikowe
Składanie podań o becikowe
Fot. Cezary Aszkiełowicz / AG

Koniec absurdu w becikowym. Ministerstwo Zdrowia zawiesza kontrowersyjny zapis o opiece medycznej od 10 tygodnia ciąży. Kobiety które straciły przez niego świadczenie, odzyskają pieniądze

ZOBACZ TAKŻE
- Zawieszamy ten zapis na dwa lata - mówi Piotr Olechno, rzecznik Ministerstwa Zdrowia. - Ale nie wycofujemy się ze stanowiska, że ciężarne powinny jak najszybciej znaleźć się pod opieką medyczną. Dlatego przeprowadzimy wielką kampanię informacyjną.

"Gazeta" pisała ostatnio o absurdalnym przepisie, który uniemożliwiał kobietom otrzymanie "becikowego". Na naszych łamach o zmianę przepisu apelowały m. in. filozof i etyk prof. Magdalena Środa i b. minister pracy Joanna Kluzik- Rostkowska z PiS.

Obecne przepisy mówią, że aby dostać tysiąc złotych na nowo narodzone dziecko, matka musi przedstawić w gminie zaświadczenie lekarskie, że najpóźniej od 10. tygodnia ciąży pozostawała pod opieką medyczną. Rzecz w tym, że dla wielu kobiet to wymóg nie do spełnienia. Część z nich bowiem dowiaduje się o ciąży później. Inne, nawet, jeśli zorientują się w 7-8 tygodniu, nie są w stanie zdobyć zaświadczenia, bo w większości polskich przychodni na wizytę u ginekologa czeka się kilka tygodni. Są wreszcie kobiety, które zaszły w ciążę na długo przed 1 listopada 2009 r. , odkąd obowiązują dzisiejsze przepisy i po prostu nie wiedziały, że nim ciąża dobiegnie końca prawo się zmieni, a one będą potrzebowały dokumentu z przychodni. Stąd wiele Polek odeszło z urzędów bez becikowego. - Osoby, którym nie przyznano świadczenia wyłącznie dlatego, że nie miały zaświadczenia o pozostawaniu pod opieką lekarza od 10. tygodnia ciąży będą mogły ponownie się o nie ubiegać - mówi Olechno.

O tym, jakich formalności trzeba będzie w tym celu dopełnić poinformuje wspólny komunikat resortu zdrowia i Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, koordynującego wypłacanie becikowego w gminach. - Ustawa ma szansę być zmieniona bardzo szybko - mówi Bożena Diaby, rzeczniczka MPiPS. - Nad nowelizacją już pracuje Rządowe Centrum Legislacji. Jest szansa, że projekt już w najbliższy wtorek stanie na radzie ministrów. Jeśli wszystko pójdzie bez przeszkód nowe przepisy wejdą w życie już za 2-3 miesiące.

Co pojawi się w nowelizacji w miejsce zapisu o 10. tygodniu? Wymóg co najmniej jednego w czasie trwania ciąży badania przeprowadzonego przez lekarza lub położną. Przez dwa lata zawieszenia obecnego prawa Ministerstwo Zdrowia zamierza przeprowadzić wielką kampanię w mediach, urzędach i innych instytucjach publicznych, informującą kobiety o konieczności badania się w czasie ciąży. Oraz o tym, że konieczność przedstawienia zaświadczenia o 10. tygodniu powróci. Na kampanię resort zdrowia dostał kilka milionów złotych od premiera.

Ministerstwo zapewnia też, że do czasu ponownego wprowadzenia przepisu postara się rozwiązać problem kolejek do ginekologów.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    17 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':