Po porannym głosowaniu cała komisja opowiedziała się przeciwko uchyleniu immunitetu. Senatorowie podkreślili, że obecnie nie ma podstaw do uchylenia Piesiewiczowi immunitetu, a wniosek prokuratury jest "przedwczesny".
Prokuratura chce przedstawić senatorowi zarzut przestępstwa z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii: posiadania kokainy, udzielania jej i nakłaniania do jej zażycia innych osób.
Sprawa immunitetu senatora Piesiewicza ciągnie się od grudnia. Wówczas media informowały, że senator Platformy Obywatelskiej a zarazem znany scenarzysta złożył doniesienie do prokuratury w sprawie szantażu. Narzędziem szantażu były zrobione w domu polityka zdjęcia. Sprawcy zostali ujęci i w tej sprawie toczy się odrębne postępowanie. Piesiewicz potwierdził, że został pomówiony o posiadanie kokainy.
Senator zrzekł się immunitetu, jednak senacka komisja regulaminowa zwróciła się do niego o wyjaśnienia a potem również o uzupełnienie oświadczenia o zrzeczeniu się ochrony prawnej.
Piesiewicz wysłał do członków komisji list z wyjaśnieniami, ale oświadczenia nie uzupełnił. Z jego poufnego listu wynikało zdaniem senatorów, że po przeanalizowaniu stanu prawnego postanowił wycofać swoją zgodę i pozostawić decyzję w tej sprawie Senatowi.
Źródło: Gazeta Wyborcza