http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Marek Jurek na prezydenta? Jest gotowy

dejot, PAP
2010-01-30, ostatnia aktualizacja 2010-01-30 17:59

- Jestem gotów do startu w wyborach prezydenckich, ale decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła - zadeklarował w sobotę przewodniczący Prawicy Rzeczypospolitej Marek Jurek w Krakowie

Marek Jurek
Fot. Krzysztof Miller / AG
Marek Jurek
ZOBACZ TAKŻE
- Jestem gotów kandydować na urząd prezydenta. Mam świadomość, że decyzję w tej sprawie trzeba podjąć w bliskim czasie, ale zostawiłem sobie jeszcze czas na rozmowy ze środowiskami społecznymi i politycznymi, które chcą przedstawić swoje poglądy w tej sprawie i chcą poprzeć moją kandydaturę (...) ale też z takimi, które być może mają innych kandydatów - wyjaśnił lider Prawicy Rzeczypospolitej.

Obradująca w sobotę w Krakowie Rada Naczelna Prawicy Rzeczypospolitej wystosowała apel "do wszystkich środowisk społecznych i osób pragnących naprawy polskiego życia publicznego i odbudowy ideowej prawicy" o poparcie kandydatury Marka Jurka w nadchodzących wyborach prezydenckich.

PiS wolał grillować Tuska

Według Jurka może się okazać, że premier Donald Tusk ogłosi swój start w wyborach prezydenckich w późniejszym czasie; a na razie się z tym wstrzymał, bo znajduje się w niekomfortowej sytuacji. - Premier Tusk nie chce być kandydatem na prezydenta wtedy, gdy jego bliscy współpracownicy będą przesłuchiwani w komisji śledczej - wyjaśnił przewodniczący Prawicy Rzeczypospolitej.

Lider PR zauważył też, że PiS, jako główna siła opozycyjna nie podjęła próby odwołania Donalda Tuska ze stanowiska po ujawnieniu tzw. afery hazardowej. - Wolała mieć jako głównego przeciwnika politycznego niewiarygodnego premiera. Wolała grillować niewiarygodnego premiera na wolnym ogniu komisji śledczej, zamiast walczyć o dobry rząd dla Polski - powiedział.

Kaczyński zawiódł. Potrzebna jest zmiana

Jurek zaznaczył, że jest gotowy do startu w wyborach prezydenckich nawet jeśli ma to oznaczać walkę z Lechem Kaczyńskim. - Prezydent dziś chce być dosyć nieokreślonym prezydentem wszystkich, natomiast swoich wyborców w wielu sprawach zawiódł i tutaj po prostu potrzebna jest zmiana - ocenił.

Skrytykował m.in. wypowiedź prezydenta Kaczyńskiego w Davos na temat możliwości wprowadzenia w Polsce waluty euro w 2015 r. - Jeżeli będę kandydował w wyborach na urząd prezydenta RP, jeżeli wygram wybory, to złotówka przez najbliższe 5 lat będzie bezpieczna - zadeklarował Marek Jurek.

ZChN to tak naprawdę lata 90

Pytany przez dziennikarzy o komentarz do wykreślenia ZChN z listy partii politycznych powiedział, że "nie przypisuje dużej rangi temu wydarzeniu", bo organizacje działające pod nazwą ZChN po 2000 r. jedynie nawiązywały do tradycji zjednoczenia z lat 90-tych.

- Zjednoczenie Chrześcijańsko-Narodowe zapisało bardzo ważną kartę w historii polskiej prawicy, ale jego działalność to tak naprawdę lata 90. Potem to już miało innych charakter - podsumował Jurek, który w tamtym okresie był działaczem ZChN.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 24 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    19 głosów

Ostatni akt ACTA

Po zapowiedzi manifestacji w 60 miastach Niemiec w piątek gruchnęła nieoficjalna wiadomość, że niemiecki rząd zrezygnował z podpisania ACTA!

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W sobotę z ''Gazetą'':

  • Wysokie Obcasy