http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Mamuty chcą być cool

Tomasz Grynkiewicz, Piotr Miączyński, Leszek Kostrzewski
2010-01-30, ostatnia aktualizacja 2010-01-29 23:07

Korespondencja internauty z rzecznikiem ZUS, Przemysławem Przybylskim
Korespondencja internauty z rzecznikiem ZUS, Przemysławem Przybylskim

ZUS, PKP i Poczta Polska znalazły sposób na poprawienie wizerunku. Siedzą w internecie na blipie. Razem z kancelarią premiera, MSZ i prezydentem Lechem Wałęsą

O co zapytać Pocztę Polską na blipie? O cenę znaczka, zaginioną przesyłkę? Stawiamy na abstrakcję: Czy pocztą można przesłać kajak? Po chwili Kasia - pocztowi zmiennicy na blipie zawsze się przedstawiają - prosi o podanie wymiarów kajaka. Cztery metry na metr - odpowiadamy. Godzinę i dziesięć minut później Kasia blipuje: "Ze względu na wymiary poczta nie zrealizuje takiej usługi". Trudno.

Powstały niecałe trzy lata temu blip to rodzaj mikroblogu, na którym można zamieścić informację długości SMS-a. Jest modny. Siedzi na nim młodzież, siedzą pracownicy korporacji. Blipa ma celebrytka Frytka i pisarz Michał Witkowski (ale od kilku miesięcy już się nie wpisują), tenisiści Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski, oraz media: telewizja TVN 24, Radio ZET, "Przekrój". "Gazeta Wyborcza" też.

Teraz pęd do blipowania ogarnął urzędy i polityków. Co kilka dni kolejne instytucje dumnie oznajmiają: jesteśmy na blipie. Oprócz Poczty blipują ZUS, PKP, MSZ i kancelaria premiera. Od wczoraj - Ministerstwo Skarbu Państwa.

Po co? - To doskonała, nowoczesna forma kontaktu z Polakami. Możemy szybko przekazywać informacje i nic nas to nie kosztuje - zachwala Przemysław Przybylski, rzecznik ZUS (oprócz blipa prowadzi pięć blogów, na których pisze o składkach, emeryturach, działalności Zakładu itp.).



- Znacząca część blipowiczów to nasi klienci, młodzi ludzie aktywnie korzystający z internetu i dokonujący e-zakupów - to już Zbigniew Baranowski, rzecznik Poczty Polskiej.

Problem w tym, że większość instytucji w ogóle nie potrafi tego robić. Przeciętny obywatel dowie się z ich blipów niewiele i niewiele też będzie mógł załatwić. Jest nudno.

- Z punktu widzenia administracji mikroblogi nie mają poważniejszych walorów informacyjnych - ocenia kolegów Witold Drożdż, wiceszef MSWiA odpowiedzialny za rozwój e-administracji.

Administracja państwowa blipuje tak, jak robi to MSZ (mszgovpl.blip.pl). Sztywno i urzędowo, jakby był to protokół dyplomatyczny. "Kwestia działań białoruskich służb bezpieczeństwa wobec członków ZPB została poruszona w rozmowie min. Sikorskiego z ministrem Martynowem" - komunikuje resort.

Kancelaria premiera? Wrzuca teksty, że np. dziś o 13premier spotka się z samorządowcami (premier.blip.pl). Potem ludzie pytają: po co, dlaczego, ilu ich będzie? I nic, bez odpowiedzi. Gdy premier ogłaszał, że nie kandyduje na prezydenta, na jego blipie mało się działo. Podobnie z ogłoszonym w piątek planem naprawy finansów. Blip premiera odesłał internautów do... telewizji.

Na blipie jest też Lech Wałęsa (lechwalesa.blip.pl). - Bez sensu. Wrzuca tylko codziennie swoje zdjęcia, jak to spotyka się z różnymi ludźmi. Tyle że zdjęcia nie są podpisane i nie wiadomo, kto na nich oprócz byłego prezydenta jest - macha ręką jeden z naszych rozmówców.

Sprawdzamy prezydenta: " Panie Prezydencie, dużo ciekawych fotek, ale kto jest na tych zdjęciach?".

Zero sygnału.

Na blipie ZUS (zus.blip.pl) można przeczytać o rocznicach ZUS, szkoleniach, emeryturach. A niektórzy robią sobie wręcz antyreklamę. Od 13 stycznia na blipie siedzi np. kolejowy dróżnik (infokolej.blip.pl), czyli PKP. Lektura przygnębiająca. Kołobrzeg - Kraków - opóźniony. Kraków - Kołobrzeg - opóźniony. Wrocław - Kraków - opóźniony. "Kiepura" z Amsterdamu? Opóźniony. Dopiero w weekend powiew optymizmu: "Pociągi jeżdżą praktycznie zgodnie z rozkładem".

Zdaniem socjolożki internetu Marty Klimowicz blipowanie wydaje się urzędnikom dobrym sposobem na ocieplenie wizerunku. A jest co ocieplać. Np. według styczniowych badań CBOS aż 54 proc. Polaków krytycznie ocenia działalność ZUS. - Blipować powinien też NFZ - żartuje Klimowicz (według CBOS trzy czwarte Polaków ocenia NFZ krytycznie).

Zdaniem Macieja Budzicha, autora blogu blog.mediafun.pl, blip ma sens wtedy, gdy instytucja w czasie rzeczywistym odpowiada na pytania. A to bardzo rzadkie.

Sama Klimowicz najlepiej ocenia blipa Poczty Polskiej (infopocztapolska.blip.pl), która zrezygnowała ze sztywnych komunikatów i zaangażowała się w aktywną dyskusję z internautami. - Choć nie zawsze z najszczęśliwiej dobranymi argumentami. Gdy pojawił się wątek kradzieży na poczcie, odpowiedź brzmiała: "Pamiętaj o skali naszej działalności".

- Znalezienie złotego środka w komunikowaniu się za pomocą mikroblogów na pewno może instytucjom publicznym zająć trochę czasu - uważa pani socjolog.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 12 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':