http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kandydat Platformy pewnie wygrywa

Wojciech Szacki
2010-01-29, ostatnia aktualizacja 2010-01-29 09:26

Na rezygnacji Donalda Tuska korzysta Andrzej Olechowski - pokazuje sondaż "Gazety"

SONDAŻ
Na kogo byś zagłosował?

Bronisław Komorowski
Lech Kaczyński
Andrzej Olechowski
Waldemar Pawlak
Jerzy Szmajdziński
Marek Jurek
Tomasz Nałęcz

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



W naszym wczorajszym sondażu spytaliśmy, kogo - skoro nie Tuska - powinna wystawić Platforma w wyborach prezydenckich. Polacy są podzieleni.

30 proc. wskazało na szefa dyplomacji Radosława Sikorskiego, 26 proc. - na marszałka Sejmu Komorowskiego, ale 27 proc. odpowiedziało - "innego kandydata", a 17 proc. nie miało zdania.

Jak wyglądają preferencje prezydenckie, gdy w wyborach nie wystartuje Tusk? Do naszego sondażu wstawiliśmy Komorowskiego, bo to o nim do tej pory mówiło się, że jest najbardziej prawdopodobnym zmiennikiem Tuska. Jego kandydatura cieszy się w PO dużo większą popularnością niż szefa MSZ.

W naszym sondażu Komorowski pewnie wygrał pierwszą turę wyborów - z 27-proc. poparciem. O drugie miejsce walczą Lech Kaczyński (14 proc.) i Andrzej Olechowski (13 proc.). Na czwartym miejscu - to wielka niespodzianka - lider PSL Waldemar Pawlak (8 proc.). Ludowcy nie wskazali jeszcze kandydata.

Dopiero za Pawlakiem znalazł się kandydat SLD Jerzy Szmajdziński (6 proc.).

Ten telefoniczny sondaż można ostrożnie porównać z badaniem z 8-10 stycznia, jeszcze z udziałem Tuska. Premier miał wtedy 35 proc., a prezydent Kaczyński - 18 proc. Na trzecim miejscu ex aequo byli Olechowski i Szmajdziński (po 10 proc.), a Pawlak miał 5 proc.

Brak Tuska pomógł więc Olechowskiemu, który ma teraz poparcie ponad dwukrotnie wyższe niż Szmajdziński. Nasz sondaż pokazuje, że argumenty premiera trafiły do Polaków.

Zdecydowana większość badanych uznała, że wolał pozostać premierem, bo to premier ma większy wpływ na rządzenie i może reformować kraj.

Badanie telefoniczne PBS DGA dla "Gazety", 28 stycznia, próba reprezentatywna 800 osób

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 76 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    53 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':