Po rezygnacji Donalda Tuska Platformę czekają prawybory, które wyłonią kandydata tej partii na prezydenta. Ostateczna decyzja ma zapaść 16 maja na konwencji wyborczej PO. Wydaje się, że większe szanse ma ten z kandydatów Platformy, który w II turze wyborów będzie w stanie sięgnąć po wyborców i z lewicy i z prawicy.
Prawicowy sex-apeal I Bronisław Komorowski i Radosław Sikorski mają niekwestionowane atuty.
Komorowski może chwalić się dużą, tradycyjną katolicką rodziną (ma pięcioro dzieci, Sikorski "tylko" dwóch synów) i działalnością w opozycji. W latach 70. działał w opozycji (współpracował m. in. z Antonim Macierewiczem). Był skazany na miesiąc pozbawienia wolności za zorganizowanie manifestacji w dniu 11 listopada, później, w stanie wojennym był internowany. Po uwolnieniu uczył w seminarium duchownym w Niepokalanowie. Był na prawym skrzydle Unii Wolności, i stąd przeszedł do PO. Był wiceministrem i ministrem obrony.
Sikorski był za młody na opozycję w latach 70. - ale już w 1981 r. przewodniczył uczniowskiemu komitetowi strajkowemu w bydgoskim liceum. Lata 80. spędził za granicą. Po powrocie zachował obywatelstwo brytysjkie, związał się ze środowiskiem prawicy skupionej wokół Jana Parysa i Jana Olszewskiego. Potem wyjechał na kilka lat do
USA. Wrócił gdy wybory wygrał prawicowy AWS, został wiceministrem
MSZ w rządzie Jerzego Buzka. Nadal związany z prawicą, zostaje ministrem obrony w rządzie PiS. W 2007 r. wchodzi do rządu Tuska jako szef MSZ. Wstępuje do PO.
Ta "zdrada" PiS jest mu pamiętana na prawicy, na partyjnych wiecach mówił o "dorzynaniu watahy" z PiS. Nie znosi go prezydent Lech Kaczyński. W rozmowach ze współpracownikami miał podważać lojalność Sikorskiego wobec państwa, a nawet dywagować o jego rzekomych powiązaniach agenturalnych. Dodając do tego fakt, że żona Sikorskiego, znana dziennikarka amerykańska Anne Applebaum nie jest Polką, na masowe poparcie sympatyków PiS liczyć nie może.
Lewicowy sex-appeal Wśród zwolenników lewicy również większą sympatię budzić może Komorowski. Uważany jest za polityka bardziej umiarkowanego - to on zaczął mówić o możliwości porozumienia z lewicą i o koalicji PO-
SLD w Sejmie. A w tym tygodniu skierował do sejmowej komisji zdrowia projekt regulacji in-vitro autorstwa Marka Balickiego, polityka lewicy.
Od Sikorskiego lewicę może odstraszać jego wizerunek zwolennika jastrzębi amerykańskich, konserwatystów, opowiadających się za obecnością wojskową w takich krajach jak
Irak czy Afganistan. Trudno też by zwolennicy SLD chętnie głosowali na kogoś, kto przed swoją posiadłością pod Bydgoszczą ustawił tabliczkę "strefa zdekomunizowana".
Ale Sikorski bije i Tuska i Komorowskiego w rankingach zaufania do polityków (w styczniowym sondażu CBOS ufa mu 52 proc., Tuskowi 49 proc., Komorowskiemu 45 proc.)
W 2006 r. zdobył nagrodę "Wiktora" dla najpopularniejszego polityka, jest młodszy więc może zawalczyć o poparcie przy użyciu technicznych nowinek. Co ciekawe - już kilkanaście minut po ogłoszeniu decyzji Tuska niekandydowaniu w społecznościowym portalu
Facebook pojawił się profil "Radek Sikorski 2010. Grupa poparcia kandydatury Radosława Sikorskiego na urząd Prezydenta RP w wyborach 2010".
Kogo wybierze PO? Sikorski wydaje się być lepszym politycznym "fighterem", który nie da się zapędzić w kozi róg spindoktorom PiS. Zawsze był na prawicy i czasami nawet na skrajnej. Ale to też może być kłopotem dla wyborców "umiarkowanego środka".
Komorowski nie porwie tłumów, ale w II turze może przejąć więcej wyborcow z lewicy i prawicy, i co ważne - potencjalnych wyborców Andrzeja Olechowskiego.
Na pewno najbliższe tygodnie wypełnią dywagacje, scenariusze i najrozmaitsze sprzeczne sondaże. By to przeżyć potrzeba będzie sporo dystansu i zdrowego sceptycyzmu.