http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

ZSRR jest czy jednak go nie ma?

Wacław Radziwinowicz, Moskwa
2010-01-28, ostatnia aktualizacja 2010-01-28 14:58

Moskiewski sąd rejonowy kazał Aleksandrowi Podrabinkowi sprostować zdanie z jego artykułu pt. "Jak antysowietczyk antysowietczykowi", w którym stwierdził, że od 18 lat nie ma już ZSRR. Słowami tymi opozycyjny dziennikarz miał obrazić radzieckich weteranów

Pomniki Armii Radzieckiej to nieodłączny element krajobrazu b.ZSRR
Andrzej Nowogrodzki
Pomniki Armii Radzieckiej to nieodłączny element krajobrazu b.ZSRR
SERWISY
Konflikt znanego dysydenta z weteranami wywołała restauracja Antysowieckaja Szaszłycznaja (Szaszłykarnia Antyradziecka) w Moskwie. Jej nazwa nie spodobała się Władimirowi Dołgichowi, byłemu zastępcy członka Biura Politycznego i sekretarza Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego, a dziś członkowi rady nadzorczej kombinatu Norylski Nikiel. Wymógł on na władzach stolicy, aby kazały właścicielom zmienić szyld restauracji.

Podrabinek odpowiedział na to ostrym artykułem w internetowym "Jeżedniewnym (Codziennym) Żurnale", pisząc, że obrońcy tradycji radzieckich byli w ZSRR "nadzorcami więziennymi i katami na poligonach, gdzie wykonywano egzekucje". Przypomniał im też, że "Związek Radziecki to również bezterminowe psychuszki dla dysydentów, zabójstwa zza węgła i niezliczone cmentarze przyobozowe z mogiłami moich przyjaciół - więźniów politycznych, którzy nie dożyli naszej wolności".

Za ten artykuł Podrabinek stał się obiektem kampanii nienawiści rozpętanej przez sterowaną z Kremla organizację młodzieżową Nasi. Ich bojówka przez kilkanaście dni pikietowała dom Podrabinka.

A weteran wojenny Wiktor Siemionow przed sądem domagał się 500 tys. rubli (ok. 50 tys. zł) za krzywdy moralne wywołane tekstem, przeprosin i sprostowania.

W środę sąd kazał Podrabinkowi wypłacić Siemionowowi 1 tys. rubli odszkodowania i sprostować następujące zdanie z tekstu: - "Rosja nie jest waszą ojczyzną, waszą ojczyzną był Związek Radziecki, którego, chwała Bogu, nie ma już od 18 lat". Sąd nie sprecyzował jednak, co w tym zdaniu należy sprostować.

Podrabinek zapowiedział, że odwoła się od wyroku. - Ogłoszę też w internecie otwarty konkurs na tekst sprostowania. Bo trzeba mieć duży talent satyryczny, by dziś, lata po rozwaleniu się komunistycznego imperium, prostować informację, że Związek Radziecki od dawna nie istnieje. A przecież tego wymaga ode mnie sąd - mówi "Gazecie" publicysta.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    19 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':