Rząd musi być jak skała - Rząd musi być jak skała, stabilny jak fundament - mówił na konferencji prasowej premier Tusk. Dlatego nie chce być prezydentem. Szef rządu decyzję ogłosił w budynku Giełdy Papierów Wartościowych na tle mapy Europy z zaznaczoną na zielono Polską, symbolem wzrostu gospodarczego.
Decyzję uzasadniał odpowiedzialnością za kraj i jego sytuację gospodarczą: - Żeby przeprowadzić ważny dla Polski plan potrzebne są siła, skuteczność i instrumentu. A te są w rządzie - tłumaczył. Dodał, że chce, żeby rząd i Platforma pod jego kierownictwem pracowały w czasie tegorocznych kampanii - prezydenckiej i samorządowej. Tusk podkreślał, że wybory prezydenckie są ważne, ale ich stawką jest tylko "prestiż i zaszczyt" a nie realna władza. - Nie chcę uczestniczyć w wyścigu, którego celem jest pałac i zaszczyt, ja chcę uczestniczyć w batalii, której celem jest cywilizacyjny postęp - oświadczył. Zażartował z braci Lecha i Jarosława Kaczyńskich: - Mówię też bardzo otwarcie o tym, co jest bardzo poważnym dylematem politycznym: Proszę Państwa, ich jest dwóch, ja jestem jeden.
Przeczytaj pełen tekst wystąpienia Tuska
>
Pod koniec grudnia Tusk mówił, że sprawa jego udziału w wyborach prezydenckich jest kwestią bardzo odpowiedzialnej decyzji nie jego, jako "Donalda Tuska z jakimiś politycznymi marzeniami, tylko premiera polskiego rządu, który ma naprawdę jeszcze kawał roboty do wykonania".
Kto jeśli nie Tusk? Radosław Sikorski, Bronisław Komorowski, Hanna Gronkiewicz-Waltz - to najmocniejsi kandydaci PO wobec rezygnacji Donalda Tuska. Sikorski mógłby dostać tyle głosów co Tusk, z niewielką przewagą wygrają też Komorowski i Gronkiewicz- Waltz - to wynik sondażu prezydenckiego zleconego przez Platformę.
Kto, jeśli nie Tusk? Przeczytaj analizę Renaty Grochal
PO szykuje kandydata, a opozycja się cieszy Są już pierwsze reakcje polityków opozycji: - Premier skończył dwuletnią kampanie prezydencką i zabierze się do rządzenia - mówił w TVN24.pl kandydat
SLD Jerzy Szmajdziński. Prezydencki minister Paweł Wypych mówił, że to próba odwrócenia uwagi Polaków od realnych problemów. A na Twitterze rzecznik PiS Adam Bielan napisał: - Yes yes yes! Najbardziej wpływowi politycy PO nie wiedza kto będzie kandydatem PO. I to jest duży problem na 9 miesięcy przed wyborami. Sam prezydent Kaczyński nie chciał komentować decyzji premiera: - To jego decyzja, szanuję ją. Nic więcej w tej sprawie nie mam do dodania - powiedział na konferencji prasowej w Davos. - Powstrzymam się od komentarza, cały dzień jestem w podróży - dodał.
Komentarze dziennikarzy Wyborczej: Kurski | Gadomski | Wroński | Milewicz | Kalukin
>
Chwilę później szef klubu PO
Grzegorz Schetyna zapowiedział, że PO w kilka tygodni przedstawi kandydatów bądź kandydata na prezydenta, a ostateczna decyzja w zapadnie 16 maja na konwencji krajowej PO. Jego zdaniem najbardziej prawdopodobni kandydaci to marszałek Sejmu Bronisław Komorowski i szef
MSZ Radosław Sikorski.
Zdaniem internautów "Z Kaczyńskim każdy wygra, nawet Palikot. Ale ja stawiam w takim razie naSikorskiego." -
skomentował na forum pod tym artykułem
thobold.[
Masz inne zdanie? Skomentuj].
Ja się cieszę z jego decyzji z jeszcze innego powodu - liczę na to, że kandydat PO nie będzie miał takiego poparcia jak premier, w związku z czym część głosów przejdzie na mojego faworyta, Andrzeja Olechowskiego - taką opinią podzieliła się
na naszym facebook`owym profilu Aleksandra Stankiewicz.
Komentarze z Polski i świata na Twitterze:
Sondaż "Gazety" - Tusk wygrałby z każdym W ostatnim sondażu przedwyborczym premier Tusk wygrywał ze wszystkimi znanymi dotąd kontrkandydatami. Prezydent Kaczyński - przegrywa z każdym.

Z przeprowadzonego na początku stycznia sondażu GfK Polonia dla "Rzeczpospolitej" wynika, że prezydent Lech Kaczyński w II turze wyborów prezydenckich przegrałby z każdym czołowym politykiem PO - choć z Tuskiem przegrałby oczywiście najdotkliwiej. Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski mógłby w pojedynku z obecnym prezydentem liczyć na 46 proc. poparcia, Lech Kaczyński na 28 proc. Lepiej radzą sobie szef MSZ Radosław Sikorski i przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek. Obaj w starciu z obecnym prezydentem cieszą się poparciem 47 proc. badanych, Lech Kaczyński 27 proc.