Pani Sobol stała na czele niedawnego, szeroko opisywanego przez polskiego media, protestu w obronie Domu Polskiego w Iwieńcu. Ten zbudowany za polskie pieniędze budynek miał zostać przekazany prorządowym władzom Związku Polaków. Pani Sobol, podobnie jak większość działaczy Związku, nie uznajego wyznaczonego przez Mińsk nowego kierownictwa Związku.
Dom Polski udało się obronić, ale pani Sobol grożą teraz sankcje karne. W środę podczas przesłuchania na prokuraturze Teresa Sobol została poinformowana, że jest podejrzana o malwersacje w kasie Związku Polaków. Policja pobrała od niej odciski palców, otrzymała też zakaz wyjazdu z kraju.
Źródło: Gazeta Wyborcza