- Brak internetu to nowy rodzaj wykluczenia społecznego. A na wsi zaledwie 35 proc. mieszkańców ma dostęp do sieci - mówi "Gazecie"
Joanna Kluzik-Rostkowska, która w zespole pracy państwowej, czyli swoistym gabinecie cieni, odpowiada za sprawy społeczne.
Pakiet pomysłów na upowszechnienie internetu to druga - po projekcie konstytucji - inicjatywa zespołu. Zbiega się z pomysłem PO - w Sejmie leży już projekt ustawy, która ma zapewnić dostęp do szerokopasmowego internetu.
PiS proponuje, by rząd przyjął program "komputer za drożdżówkę" (na wzór włoskiego "komputer za cappuccino") - byłaby to pożyczka gwarantowana przez rząd, spłacana w ciągu 18-36 miesięcy. Zdaniem PiS koszt dzienny spłaty wyniesie tyle ile koszt drożdżówki, czyli ok. 2 zł.
Partia proponuje też ulgę podatkową na zakup pierwszego komputera w wysokości 18 proc. wartości sprzętu, jednak nie więcej niż 500 zł.
Według szefowej klubu PiS Grażyny Gęsickiej koszt tych propozycji to blisko 50 mln zł rocznie.
PiS chce też zmienić ustawę o samorządzie, tak by gminy miały obowiązek wykonania infrastruktury związanej z dostępem do sieci. Zdaniem Gęsickiej na te propozycje w ciągu dziesięciu lat potrzeba ponad 2 mld zł.