Kruszwica i Greenpeace przedstawiły wyniki badań, z których wynika, że jezioro Gopło umiera od wody, która jest do niego odpompowywana z odkrywki węgla brunatnego
Przeciwko trwającej budowie odkrywki węgla brunatnego Tomisławice w pobliżu jeziora Gopło mieszkańcy okolicznych gmin i Greenpeace protestują od kilku lat. W kwietniu 2008 r. na ulicach położonej nad Gopłem Kruszwicy demonstrowało 5 tys. osób, protestowano także na terenie Kopalni Węgla Brunatnego "Konin". Kilka miesięcy temu sprawa trafiła do wojewódzkiego sądu administracyjnego i do Brukseli. Komisja Europejska poprosiła nasz rząd o wyjaśnienia.
Wczoraj władze Kruszwicy i Greenpeace uzupełnili skargę o dodatkowe dokumenty. Na ich zlecenie naukowcy z uniwersytetów w Toruniu i Poznaniu zbadali, jak kopalnia wpłynie na Gopło. Według nich przepompowywana woda z odkrywki do Gopła (by zatrzymać jego wysychanie spowodowane inwestycją) może całkowicie zniszczyć ekosystem jeziora. - Zawartość żelaza w wodach kopalnianych przekracza od 8 do 190 razy dopuszczalne polskim prawem stężenie, a ilość manganu od 200 do 800 razy wielkość podaną przez inwestora w raporcie środowiskowym. Co to znaczy? Za parę lat Gopło może być martwe - mówi dr Leszek Pazderski z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.
Podobnie uważa prof. Józef Koc z Katedry Melioracji Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie: - Takie stężenie metali ciężkich może mieć toksyczny wpływ na organizmy żywe zamieszkujące Gopło.
Naukowcy twierdzą też, że budowa kopalni będzie miała wpływ na pobliski chroniony obszar Natura 2000. - Kopalnia swoimi działaniami łamie dyrektywę siedliskową oraz ramową dyrektywę wodną Unii Europejskiej, które nakazują ochronę cennych przyrodniczo obszarów i wód. W nowych analizach udowadniamy, że za ok. 25 lat kopalnia doprowadzi do całkowitego wyschnięcia Gopła. Wcześniej były to jedynie przypuszczenia, teraz poparliśmy je konkretami - tłumaczy Magdalena Zowsik z Greenpeace.
Ewa Galantkiewicz, rzeczniczka KWB Konin: - Woda odpompowywana z odkrywki jest regularnie badana przez Laboratorium Jakości Węgla i Środowiska [należy do kopalni]. Z badań wynika, że zawartość żelaza mieści się w normach. Dodaje jednak, że jeżeli trzeba będzie polepszyć jakość wód, to kopalnia o to zadba.