http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Premier u gimnazjalistów. Dzieci u prezydenta

Fryc, Gdynia, pw
2010-01-26, ostatnia aktualizacja 2010-01-26 02:20

- Dokonaliście aktu odwagi i dobrego uczynku - tak przemawiał prezydent Lech Kaczyński do 12 dzieci, które uratowały innym życie. Tymczasem premier Donald Tusk wybrał się do gimnazjum...

Premier Donald Tusk podczas prezentacji projektu ''Bohater mojego środowiska'' w gimnazjum nr 24 w Gdyni
Fot. Rafal Malko / Agencja Gazeta
Premier Donald Tusk podczas prezentacji projektu ''Bohater mojego środowiska''...
Lech i Maria Kaczyńscy z bohaterskimi dziećmi
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Lech i Maria Kaczyńscy z bohaterskimi dziećmi
ZOBACZ TAKŻE
Tusk u gimnazjalistów

Do gimnazjum Gdyni zaprosił go drugoklasista Bartek Błaszczyk. Gimnazjalista wcześniej nakręcił wywiad z premierem w ramach zbiorowej pracy - uczniowie mieli przygotować multimedialne prezentacje "Postać zasłużona dla naszego środowiska". Bartek przygotował film o Donaldzie Tusku; premiera poprosił o wywiad za namową polonistki. W grudniu, podczas rozmowy, zaprosił Tuska do szkoły na pokaz prezentacji.

Gimnazjum nr 24 w Gdyni działa przy III LO, jednej z najlepszych szkół w kraju. Premier przez godzinę odpowiadał na pytania uczniów. - To rozgrzewka przed przesłuchaniem komisji hazardowej - żartował. - Niewykluczone, że ktoś ostatni raz wskazał mnie jako swojego bohatera. Wiecie, z politykami różnie bywa.

Zapytany, czy będzie kandydował na prezydenta, odparł: - Miałem to wam dzisiaj powiedzieć. Ale rano usłyszałem w mediach, że dziś mamy najgorszy dzień w roku. Najwięcej samobójstw i innych fatalnych zdarzeń. Nie jestem przesądny, ale - choć decyzję już podjąłem - ogłoszę ją innym razem.

Bohaterskie dzieci u Lecha Kaczyńskiego

Lech i Maria Kaczyńscy spotkali się wczoraj z dziećmi, które w niebezpiecznych sytuacjach wykazały odwagę. Znaleźli się wśród nich np.: Damian Serwida, który uratował rodzinę przed zaczadzeniem; Damian Rogsh - uratował w czasie pożaru siostrę i matkę; Karolina Sikora - choć miała tylko siedem lat, wezwała pogotowie do mającej problemy z sercem nieprzytomnej matki. Pośmiertnie medalami za odwagę odznaczył także dwójkę dzieci, które zginęły, ratując z pożaru rodzeństwo.

- Dziękuję wam za odwagę, za refleks, za dzielność, która polega m.in. na tym, że nie tracicie panowania nad sobą, że gdy dzieje się coś, złego reagujecie tak, jakbyście byli dorosłymi ludźmi - stwierdził prezydent.

Dzieci otrzymały aparaty cyfrowe, egzemplarze "Pana Tadeusza" oraz albumy "Zaczęło się w Polsce".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':