http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Piątek w Iwieńcu

apo
2010-01-23, ostatnia aktualizacja 2010-01-22 16:57

Dom Polski w Iwieńcu pod Mińskiem
Fot. Julia Darashkevich
Dom Polski w Iwieńcu pod Mińskiem
SERWISY
Wczoraj Dom Polski w Iwieńcu żył swoim zwykłym codziennym życiem. Rano wznowiono dostawy elektryczności oraz wycofano wzmocnione patrole milicji.

- Mamy nadzieje, że władze zrezygnowały z siłowego scenariusza przejęcia Domu Polskiego - powiedział "Gazecie" Mieczysław Jaśkiewicz, wiceprezes Związku Polaków na Białorusi, który razem z pięcioma członkami Związku Polaków z Grodna jest w Domu Polskim w Iwieńcu.

O swojej solidarności z prześladowanymi działaczami Związku Polaków w redakcyjnym artykule napisał niezależny białoruski tygodnik "Nasza Niwa".

- Sprawa ZPB to kwestia zasadnicza. Apeluje do białoruskiej inteligencji, by była dziś razem z Andżeliką Borys, Teresą Sobol, Andrzejem Poczobutem. Taki jest obowiązek inteligenta i obywatela - nawołuje "Nasza Niwa". Według niej istota konfliktu wokół ZPB polega na tym, że władza chce pokazać obywatelom, że niezależna działalność jest zabroniona i karalna, a dla pokazowego ukarania zostali wybrani polscy działacze.

Jutro w Iwieńcu ma się odbyć posiedzenie rady naczelnej Związku Polaków, która ma się ustosunkować do ostatnich wydarzeń wokół Domu Polskiego.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów