http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Komisja hazardowa #18.2. Nocne przesłuchanie Jaskierni, śledczy się kłócą

Agata Kondzińska
2010-01-21, ostatnia aktualizacja 2010-01-21 23:27

Po zakończeniu przesłuchania posła Chlebowskiego, o 21.30 zaczęło się przesłuchanie Jerzego Jaskierni, byłego szefa klubu SLD, który czekał na swoją kolej od godz. 10. rano. Posłowie PiS nie mieli pytań i wyszli. Sławomir Neuman zgłosił wniosek o przerwę. Nie przeszedł

Jerzy Jaskiernia i Zbigniew Chlebowski
Fot. Wojciech Olkuśnik / Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Jerzy Jaskiernia i Zbigniew Chlebowski
SERWISY
W 2003 r. za rządów SLD rząd zaproponował wprowadzenie ryczałtu na automaty do gry - maksymalnie 200 euro od urządzenia. Biznesmeni z branży hazardowej protestowali. W ramach prac nad ustawą pojawiła się poprawka, by podatek zmniejszyć z 200 do 50 euro. Taki zapis w ustawie przeszedł przez Sejm. Do dziś nie wiadomo kto był autorem poprawki. Wymieniane są nazwiska Zbigniewa Chlebowskiego i Anity Błochowiak. Chlebowski zaprzecza. Błochowiak będzie dopiero zeznawać. Kilka miesięcy po wejściu w życie ustawy "Gazeta Wyborcza" ujawniła, że społeczny asystent Jaskierni - Maciej Skórka jest też właścicielem sieci automatów do gry. Gazeta pisała, że Skórka często bywał w ministerialnych gabinetach. Jaskiernia odpierał zarzuty o lobbing, ale pod naciskiem partyjnych kolegów zrezygnował z funkcji szefa klubu SLD.

Zanim posłowie zaczęli na dobre zadawać pytania, już się pokłócili. - Wobec skandalicznego sposobu prowadzenia prac komisji nie mam pytań do świadka - stwierdziła Beata Kempa. Podobnie Zbigniew Wassermann. Posłowie PiS uznali, że nie będą już męczyć świadka, i nie mają pytań. Wyszli. Sławomir Neumann zgłosił wniosek o przerwanie przesłuchania i wyznaczenie innego terminu. Zaprotestował Bartosz Arłukowicz i zaapelował, by któryś ze śledczych zgłosił wniosek o zakończenie przesłuchania. On sam nie chciał go zgłaszać, by nie usłyszeć zarzutu, że broni kolegi ze swojej formacji politycznej. Przypomniał, że w środę proponował, by z kalendarza komisji wykreślić czwartkowe przesłuchanie Jaskierni. - To był błąd z mojej strony. Nie doceniłem liczby pytań, które będą do posła Chlebowskiego - przyznał Sekuła. Jednak wniosku o zakończenie przesłuchania nikt nie postawił. Arłukowicz zaatakował Neumanna: - Dlaczego pan składa wniosek o przerwę? Zmęczył się pan? Już pan raz wezwał Ryszarda Maraszka, żeby zapytać go, gdzie mieszka. Gadzinowskiego, by porozmawiać z nim o filmie. A Jaskiernię, by teraz zrobić przerwę? - pytał.

- Trochę mniej emocji - odparł Neumann.

Wniosek Neumanna przepadł. Zaczęły się pytania. - Na którą dostał pan wezwanie na przesłuchanie - nie odpuszczał Arłukowicz.

- Na godzinę 10 - odparł Jaskiernia.

Posłowie zaczęli go pytać o znajomość z 2003 roku z Maciejem Skórką

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':