W 2003 r. za rządów
SLD rząd zaproponował wprowadzenie ryczałtu na automaty do
gry - maksymalnie 200 euro od urządzenia. Biznesmeni z branży hazardowej protestowali. W ramach prac nad ustawą pojawiła się poprawka, by podatek zmniejszyć z 200 do 50 euro. Taki zapis w ustawie przeszedł przez Sejm. Do dziś nie wiadomo kto był autorem poprawki. Wymieniane są nazwiska Zbigniewa Chlebowskiego i Anity Błochowiak. Chlebowski zaprzecza. Błochowiak będzie dopiero zeznawać. Kilka miesięcy po wejściu w życie ustawy "Gazeta Wyborcza" ujawniła, że społeczny asystent Jaskierni - Maciej Skórka jest też właścicielem sieci automatów do gry. Gazeta pisała, że Skórka często bywał w ministerialnych gabinetach. Jaskiernia odpierał zarzuty o lobbing, ale pod naciskiem partyjnych kolegów zrezygnował z funkcji szefa klubu SLD.
Zanim posłowie zaczęli na dobre zadawać pytania, już się pokłócili. - Wobec skandalicznego sposobu prowadzenia prac komisji nie mam pytań do świadka - stwierdziła Beata Kempa. Podobnie
Zbigniew Wassermann. Posłowie
PiS uznali
, że nie będą już męczyć świadka, i nie mają pytań. Wyszli. Sławomir Neumann zgłosił wniosek o przerwanie przesłuchania i wyznaczenie innego terminu. Zaprotestował Bartosz Arłukowicz i zaapelował, by któryś ze śledczych zgłosił wniosek o zakończenie przesłuchania. On sam nie chciał go zgłaszać, by nie usłyszeć zarzutu, że broni kolegi ze swojej formacji politycznej. Przypomniał, że w środę proponował, by z kalendarza komisji wykreślić czwartkowe przesłuchanie Jaskierni. - To był błąd z mojej strony. Nie doceniłem liczby pytań, które będą do posła Chlebowskiego - przyznał Sekuła. Jednak wniosku o zakończenie przesłuchania nikt nie postawił. Arłukowicz zaatakował Neumanna: - Dlaczego pan składa wniosek o przerwę? Zmęczył się pan? Już pan raz wezwał Ryszarda Maraszka, żeby zapytać go, gdzie mieszka. Gadzinowskiego, by porozmawiać z nim o filmie. A Jaskiernię, by teraz zrobić przerwę? - pytał.
- Trochę mniej emocji - odparł Neumann.
Wniosek Neumanna przepadł. Zaczęły się pytania. - Na którą dostał pan wezwanie na przesłuchanie - nie odpuszczał Arłukowicz.
- Na godzinę 10 - odparł Jaskiernia.
Posłowie zaczęli go pytać o znajomość z 2003 roku z Maciejem Skórką