http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Ciężkie czasy dla palaczy

Aleksandra Pezda
2010-01-22, ostatnia aktualizacja 2010-01-22 11:16

W pubie i restauracji nie zapalisz, chyba że będzie to e-papieros

Dymek na plaży już się raczej nie przydarzy
Fot. Dominik Sadowski / AG
Dymek na plaży już się raczej nie przydarzy
SONDAŻ
Czy jesteś za wprowadzeniem całkowitego zakazu palenia w restauracjach i pubach?

Tak
Nie
Nie mam zdania

Komisja zdrowia przyjęła wczoraj projekt nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych. Rozszerza on znacznie zakaz palenia w miejscach publicznych. Jeśli przejdzie, nie będzie już można zapalić papierosa ani fajki w żadnej restauracji czy pubie. Nie będzie tam można nawet wydzielić palarni. Taki sam zakaz obejmie również wszelkie placówki oświatowe, szpitale i ośrodki zdrowia. Palić nie będzie też można na plaży i w środkach transportu publicznego - w tym w pociągach, bo komisja wykreśliła pierwotny zapis, który dopuszczał, żeby w pociągach dalekobieżnych przewoźnik mógł wydzielić specjalne wagony dla palaczy. Zakaz dotyczy również taksówek. Miał obejmować także samochody prywatne, ale posłowie - za namową rządu - wycofali się z tego. Pierwotnie ustawa miała regulować także palenie e-papierosów, ale ostatecznie można je palić bez ograniczeń.

Autorami projektu są posłowie PiS. Popiera go PSL. Zaakceptował go ostatecznie także rząd (pierwsza reakcja minister zdrowia Ewy Kopacz - która pali papierosy - była na nie). Przewodniczący komisji zdrowia Bolesław Piecha (PiS), lekarz i były minister zdrowia, podkreślał: - To nie jest ustawa polityczna, tylko prozdrowotna.

Wczoraj przeszła poprawka zgłoszona przez posłankę PO Agnieszkę Kozłowską-Rajewicz. Zezwala ona na wydzielenie palarni na uczelniach wyższych.

- Tam są ludzie dorośli. Jeśli nie urządzimy dla nich palarni, będą palić pokątnie - tłumaczyła poseł i wskazywała, że ustawa dopuszcza palenie w akademikach. Odrębne zdanie zgłosił Piecha. O ostatecznych losach poprawki zdecyduje Sejm.

Nie przeszła za to poprawka Jarosława Katulskiego, innego posła Platformy. Proponował, żeby w lokalach gastronomicznych o powierzchni ponad 100 m kw. dopuścić wydzielenie pomieszczenia dla palaczy (palarni albo odrębnej sali). Jego zdaniem właściciele mniejszych klubów powinni też móc wybrać: robimy lokal dla palących albo dla niepalących.

- To zaprzepaszczenie całej ustawy - protestował prof. Jacek Jassem z kliniki onkologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. - Chcemy nią walczyć ze zjawiskiem biernego palenia. Proszę sobie wyobrazić: z powodu palenia jednego dnia umrze w Polsce 196 osób, w tym 25 biernych palaczy!

- Sam nie palę - tłumaczył "Gazecie" poseł Katulski. - Zgłaszam poprawkę z troski o gospodarkę. Bo puby, które nie wpuszczą palaczy, będą upadały. W dodatku ludzie zaczną pić w domach, gdzie wolno im palić. Wybiorą więc wódkę i obniży nam się kultura picia.

Nowa ustawa zakaże też reklamy i promocji wyrobów tytoniowych. Palarnie będzie można zorganizować tylko w: szpitalach psychiatrycznych, domach pomocy społecznej, hospicjach oraz zakładach pracy innych niż objęte całkowitym zakazem. Spod zakazu są też wyjęte pokoje hotelowe, schroniska, domy studenckie, domy zakonne.

W Europie całkowity zakaz palenia we wszystkich miejscach pracy, barach i restauracjach wprowadzono dotychczas w 12 krajach: m.in. w Irlandii, Norwegii, we Włoszech, w Szkocji, Szwecji, Słowenii i na Litwie .

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    28 głosów

Whitney Houston nie żyje

Mariah Carey, Alicia Keys, Rihanna, Justin Bieber - największe gwiazdy muzyki mówią dziś i piszą, że Whitney Houston była dla nich wzorem i inspiracją