Pomóż Haiti! Wejdź na Podarnik
>
W środę nad ranem czasu polskiego meksykańskiej ekipie udało się wydobyć ją spod gruzów katedry w Port-au-Prince. Gdy ratownicy wyciągnęli siwą od pyłu kobietę na powierzchnię, ta zaczęła śpiewać dziękczynne pieśni religijne. Zgromadzony wokół tłum wiwatował.
- Ze mną wszystko w porządku - zapewniała kobieta. Lekarze podali, że jest mocno odwodniona i ma złamaną nogę.
To, że starsza pani wytrzymała pod gruzami tydzień, jest cudem i dodaje ratownikom nadziei. Mieszkańcy zburzonego miasta mówią, że uratowanie kobiety spod gruzów katedry to znak od Boga.
W stolicy spod gruzów supermarketu udało się też uratować 25-letnią Hotelinę Losanę. Gruzy budynku przysypały ją w taki sposób, że przez tydzień nie była w stanie się ruszać. Mimo to lekarze mówią, że jest w dobrym stanie.
Kolejny cud zdarzył się w położonym 40 km na południe od Port-au-Prince mieście Jacmal. Spod ruin jednego z domów francuscy ratownicy wyciągnęli trzytygodniową dziewczynkę. Mimo że pod gruzami była tydzień, lekarze nie stwierdzili u dziecka żadnych obrażeń. Nie wiadomo, co stało się z jej rodzicami.
Gruzy na
Haiti przeszukiwało 1500 ratowników z całego świata, w tym 54 specjalistów z Polski. Udało im się uratować ponad 120 osób.
Organizacje humanitarne zapewniają, że pomoc dla ofiar płynie coraz szerszym strumieniem. Na wyspę przybywa coraz więcej amerykańskich żołnierzy, którzy razem z siłami ONZ zabezpieczają obozy dla uchodźców, szpitale i punkty wydawania żywności i wody. Fala grabieży jednak nie słabnie - wczoraj rozpędzając szabrowników, haitańska
policja zastrzeliła 15-letnią dziewczynę.
Mieszkańcy wyspy żyją w ciągłym strachu przed wstrząsami wtórnymi. Gdy wczoraj znowu zatrzęsła się ziemia, w Port-au-Prince tysiące ludzi w panice wybiegło na ulicę. Wstrząs miał jednak dziesięciokrotnie mniejszą siłę niż tydzień temu i nie wyrządził większych strat.
Pomóż Haiti! Wejdź na Podarnik
>