http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Tezy Tuska już w Sejmie

Renata Grochal
2010-01-19, ostatnia aktualizacja 2010-01-18 20:23

Marszałek Sejmu otrzymał tezy do zmian w konstytucji z kancelarii premiera. To pierwszy dokument od listopada, gdy Donald Tusk zapowiedział zmiany w konstytucji.

Po konsultacjach z ekspertami Tusk zrezygnował z zapowiedzianych w listopadzie rewolucyjnych zmian - likwidacji prezydenckiego weta i wyborów głowy państwa przez parlament. Sondaże pokazały, że większość Polaków woli wybierać prezydenta w wyborach bezpośrednich. Premier proponuje jednak osłabienie prezydenckiego weta. Byłoby ono odrzucane bezwzględną większością głosów, a nie jak dziś większością trzech piątych głosów. "Tak skonstruowane weto otrzyma refleksyjny charakter i zapewni możliwość skutecznego rządzenia" - czytamy w "Raporcie dotyczącym projektu zmian w Konstytucji RP" podpisanym przez szefa doradców premiera ministra Michała Boniego (cały dokument na www.wyborcza.pl).

W przypadku zaskarżenia przez prezydenta ustawy do Trybunału Konstytucyjnego trybunał musiałby wydać orzeczenie w ciągu trzech miesięcy. Premier chce też jednoznacznie zapisać w konstytucji, że to rząd odpowiada za politykę zagraniczną. Pozwoliłoby to wykluczyć w przyszłości "wojny o krzesło" na szczytach UE. Sejm będzie mógł też uchwałą zobowiązać prezydenta do ratyfikowania w konkretnym terminie umów międzynarodowych.

Premier rekomenduje dopisanie do konstytucji rozdziału europejskiego m.in. o przyjęciu wspólnej waluty.

Zmiany w konstytucji - obok reformy finansów i powrotu do zawetowanej przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego reformy służby zdrowia - są wśród priorytetów PO na 2010 rok. Jednak na szybkie porozumienie w sprawie zmian w konstytucji nie ma szans. PiS chce prezydenta wzmacniać, a nie osłabiać jak Platforma. A prezydent - o czym mówił jego minister Paweł Wypych - uważa, że przed wyborami najlepiej byłoby w ogóle nie ruszać konstytucji.

Klub PO ma przedstawić swój projekt konstytucji do końca stycznia. - Nasz projekt jest na ukończeniu. Czekaliśmy na tezy premiera, by nanieść poprawki - mówi "Gazecie" wiceszef klubu PO Grzegorz Dolniak. I dodaje: - Projekt PiS jest nie do zaakceptowania. Nie chodziło im o to, żeby dogadać się w sprawie zmian w konstytucji, ale żeby w roku wyborczym wyostrzyć linie podziału na scenie politycznej.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':