http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

"Sexmisja" kobiet Platformy

Michał Kopiński, Poznań
2010-01-17, ostatnia aktualizacja 2010-01-18 09:12

Posłanka PO Joanna Mucha podczas spotkania poświęconego kobietom w polityce i sposobom na ich mobilizację
Posłanka PO Joanna Mucha podczas spotkania poświęconego kobietom w polityce i sposobom na ich mobilizację
Fot. Tomasz Kaminski / Agencja Gazeta

Kilkadziesiąt działaczek i sympatyczek PO spotkało się w sobotę w Poznaniu na "Sexmisji". Tak nazwały swoją dyskusję o kobietach w polityce i sposobach na ich mobilizację

Sexmisja - dyskusja o kobietach w polityce i sposobach na ich mobilizację
Fot. Tomasz Kamiński / Agencja Gazeta
Sexmisja - dyskusja o kobietach w polityce i sposobach na ich mobilizację
Przeważały panie z wielkopolskiej PO, ale przyjechały też najbardziej znane posłanki partii - Joanna Mucha i Małgorzata Kidawa-Błońska.

Spotkanie rozpoczęło się żartobliwie, od puszczenia z głośników cytatu z filmu "Seksmisja": "Kopernik była kobietą! (...) Może Curie-Skłodowska też?"

- Curie-Skłodowska była kobietą. Ale osiągnęła, co osiągnęła, dlatego, że kochała naukę - mówiła organizatorka konferencji poznańska posłanka Agnieszka Kozłowska-Rajewicz. - Ale też dlatego, że miała dobrego męża - odpowiedział jej wiceszef PO Waldy Dzikowski.

Kozłowska-Rajewicz pisze dla PO projekt ustawy parytetowej. Przewiduje on 30-procentowy parytet na listach wyborczych do Sejmu, PE i samorządów. Projekt złożony w Sejmie przez Kongres Kobiet Polskich - 50-procentowy.

Kidawa-Błońska przekonywała, że kobiety w PO nie powinny przykładać tak dużej wagi do miejsc, które dostają na listach wyborczych: - Ja pierwszy raz weszłam do Sejmu z 11. miejsca, Alicja Dąbrowska weszła w Warszawie z 17. pozycji.

- To nieprawda, że miejsca są nieważne! - denerwowała się Marta Banach-Urbańska, prawniczka z Poznania. - Ja miałam czwarte miejsce, zrobiłam dobrą kampanię i wybory przegrałam.

Mucha powtórzyła, że jest zwolenniczką wprowadzenia 50-procentowego parytetu. Podpisała się pod projektem Kongresu. - Taki parytet zmusi szefów regionów do poszukiwania kobiet - tłumaczyła.

- A ja jestem przeciwko parytetowi 50-50. Naszą rolą powinno być umieszczanie na listach mądrych i aktywnych kobiet i mężczyzn - odpowiedziała Kidawa-Błońska.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    14 głosów

Kto się wstydzi krzyża?

Pewnej nocy ktoś wywiercił dziury i przykręcił krzyże katolickie. A kolejnej ktoś ukradł krzyż prawosławny... Matka sołtysa wpada do izby i krzyczy: - LEPIEJ NIC IM NIE GADAĆ!

Dlaczego wierzę. Do Krzysztofa Vargi

Napisał pan, że wiara jest deską ratunku, ale nabitą gwoździami. Tak, można się na drodze wiary mocno poranić. Ale my, chrześcijanie, wierzymy, że u kresu tej drogi będzie na nas czekać coś wspaniałego