Taksówkarz z Doniecka Głosowałem na Janukowycza. Tak, wiem, że to bandyta, tak samo zresztą jak jego sponsor miliarder Rinat Achmetow. Ale to nasi bandyci, znaczy się - donieccy.
Ukraina to bandycki kraj, musisz popierać swoich bandytów, inaczej bandyci z innych miast zgarną kasę, która nam się należy. Janukowycz w młodości siedział w więzieniu, tam stwardniał, zmężniał. On i Achmetow nie pozwolą zginąć Donbasowi, przyciągają do nas zachodnich i rosyjskich inwestorów, postawili nam superstadion na
Euro 2012.
Dziennikarz popularnego tygodnika z Kijowa Myślałem o byłym ministrze obrony Hrycence, ale miał tak beznadziejną kampanię, że postanowiłem nie dokładać się do jego śmiesznych 2 proc.
Wybrałem Julkę. Straszą nas przed jej autorytaryzmem, ale moim zdaniem ten kraj trzeba poprowadzić silną ręką. I trzeba twardo rozmawiać z Rosją, a ona jest do tego zdolna. Wszyscy ci, którzy opowiadają, że jest prorosyjska, nie rozumieją jej charakteru i ambicji - nie po to aspiruje do roli ukraińskiej Margaret Thatcher, by potem ulegać Moskwie. Rzekomy czarny koń Tyhipko to jakaś mania w ostatnich dniach. On może być dobry za pięć lat. Na dziś mam dość bankierów przy władzy: prezydent Juszczenko jest bankierem i mer Kijowa Lonia „
Kosmos” Czernowecki, który jest kompletnym idiotą, też jest bankierem.
Emerytka z małej wioski w okręgu donieckim Wcześniej zawsze byłam za Janukowyczem, bo to nasz człowiek, z regionu. Ale już koniec - jego Partia Regionów rządzi u nas tyle lat, a nie zrobiła zupełnie nic. Szefem administracji jest tu człowiek, który w latach 80. pracował w jednym zakładzie z Janukowyczem. Tyle razy żeśmy go prosili, by powstrzymał złodziei, którzy na naszych polach nielegalnie kopią węgiel. I nic, jak kopali, tak kopią. Na Julkę nie głosowałam, bo ukradła narodowi miliony.
Wybrałam Tyhipkę. Podoba mi się jego program: mówi rzeczowo, chce rozwiązywać problemy, a nie awanturować się ze wszystkimi innymi.
Były likwidator czarnobylskiej elektrowni po katastrofie, rencista Głosowałem przeciw tej fatalnej trójce. Julka to złodziejka - Juszczenko opowiedział kilka dni temu publicznie, jak rozkradła miliard dolarów. Prezydent, zamiast rozwiązywać realne problemy żywych, zajmował się martwymi, czyli ukraińskim Wielkim Głodem z lat 30. A Janukowycz to mafia. Z kolei Tyhipko to człowiek klanu donieckiego, jak były prezydent Leonid Kuczma. Też mafia.
Oddałem głos na akademika Wołodymyra Łytwyna, przewodniczącego parlamentu. Tylko on może zaprowadzić u nas porządek.
Historyczka, profesor uniwersytetu w Ługańsku Głosowałam na
Olega Tiahnyboka, nacjonalistę ze Lwowa. Bo każdy jest lepszy niż ta nieszczęsna trójca:- Janukowycz, Juszczenko i Julka. Zresztą Tyhipko też się od nich nie różni, to kandydat prorosyjski, kumpel Julki z klanu dniepropietrowskiego. Wybrałam Tiahnyboka, bo to młody chłopak i patriota, ale głównie to ze złości przeciw głównym kandydatom.
Burmistrz 30-tys. miasta w północnej Ukrainie Wśród 18 kandydatów imponuje mi tylko dwoje - Julka i Tyhipko. Julkę pomogła mi rozwiązywać problemy miasta w 2000 r., kiedy była jeszcze wicepremierem. Ma mnóstwo wrogów, ale tylko ludzie, którzy nic nie robią, nie mają wrogów. Ona, w odróżnieniu od innych kandydatów, chce coś zrobić, ma wizję i potrafi ją przeforsować. Tyhipki nie znam osobiście, ale robi świetne wrażenie. Tylko że Ukraińcy nie są jeszcze gotowi na takiego kandydata spoza politycznego układu. Dlatego
głosowałem na Julkę, a przed wyborami ogłosiłem publicznie w mieście, że tak zrobię.
Dziennikarz małej lokalnej gazety w Ługańsku Nie głosowałem na nikogo, siedzę w domu. Zobaczę, kto przejdzie do drugiej tury i wtedy się zastanowię. Nie rozumiem, czemu niektórzy fascynują się Tyhipką. To były komsomolec z Dniepropietrowska, jak Kuczma. A komsomolcom nie wierzę.