http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Polacy lubią swoje miasta... i ich prezydentów

Wojciech Szacki, Krzysztof Katka, Gdańsk, Wojciech Szymański, Wrocław, pol, Szczecin, mb, Rzeszów
2010-01-15, ostatnia aktualizacja 2010-01-14 20:08

Są w Polsce politycy, na których chce głosować ponad 60 proc. uprawnionych. To prezydenci Gdyni, Rzeszowa i Wrocławia - pokazuje sondaż PBS DGA dla "Gazety"

Wojciech Szczurek
Fot. Kamil Gozdan / AG
Wojciech Szczurek
Tadeusz Ferenc
Fot. Franciszek Mazur / AG
Tadeusz Ferenc
Rafał Dutkiewicz
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Rafał Dutkiewicz
PBS DGA przeprowadził sondaż w 32 wielkich i średnich miastach przed jesiennymi wyborami samorządowymi. W listopadzie i grudniu ankieterzy spytali ponad 16 tys. osób, kogo chcą na prezydenta miasta.

W wielu miastach nie wiadomo jeszcze, kto będzie kandydował, ale i tak jedno widać wyraźnie - pozycja prezydenta jest bardzo mocna. Nie jest to wielka niespodzianka - sondaż PBS DGA opublikowany wczoraj pokazał, że mieszkańcy miast w większości ufają swoim prezydentom, a władze lokalne uważają za kompetentne.

Tylko w trzech miastach obecni prezydenci mają mniejsze poparcie niż potencjalni kontrkandydaci. To Łódź (Jerzy Kropiwnicki zapowiedział, że nie będzie walczył o reelekcję, na razie broni się przed odwołaniem w referendum 17 stycznia), Lublin i Szczecin.

Inaczej w Gdyni, Rzeszowie i Wrocławiu. Rządzą tu - co najmniej drugą kadencję - Wojciech Szczurek, Tadeusz Ferenc i Rafał Dutkiewicz. PO i PiS mają kłopot - próbować z nimi jakoś walczyć czy się dogadać.

Rekord poparcia padł w Gdyni, gdzie bezpartyjny Wojciech Szczurek może liczyć aż na 73 proc. głosów.

- W całej Polsce mamy tendencję, że raz wybrany wójt, burmistrz czy prezydent utrzymuje się przy władzy - mówi Tadeusz Aziewicz, lider gdyńskiej PO, który w tym sondażu otrzymał niecały procent poparcia.

- Szczurek wydaje dużo miejskich pieniędzy na poprawę wizerunku, ale jak rozpocznie się kampania, to pokażemy prawdziwe oblicze miasta - zapowiada Zbigniew Kozak, poseł PiS.

- Po 11 latach pracach jako prezydent wysokie poparcie to powód do radości - cieszy się Wojciech Szczurek. - Ale jeszcze nie zdecydowałem, czy będę kandydował na kolejną kadencję.

Gdynia, przypomnijmy, wygrała w sondażu PBS DGA jako miasto, gdzie się najlepiej żyje.

Na 70 proc. poparcia może liczyć prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc. Należy do SLD, ale partyjnego szyldu unika, a do wyborów chodzi pod sztandarami lokalnych stowarzyszeń. Ma dobre kontakty z PO, PSL, a także z Kościołem.

- Uprawia styl, który się ludziom podoba. Taki szeryfowski - mówi lider PSL na Podkarpaciu Jan Bury.

Gwiazdą samorządu jest też prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz. Po nieudanym flircie z polityką krajową - był przymierzany do wyborów prezydenckich jako kandydat Polski XXI - chce się skupić na walce o trzecią kadencję. Wcześniej miał poparcie PO i PiS, teraz będzie musiał walczyć z ich kandydatami.

Politycy PO i PiS mają nadzieję, że ich dobre kampanie i kłopoty Dutkiewicza z budową stadionu przyniosą im sukces. Platforma myśli o wystawieniu europosła Jacka Protasiewicza, PiS - posła Dawida Jackiewicza.

W Warszawie rządzi wiceszefowa PO Hanna Gronkiewicz-Waltz. O takim poparciu jak Szczurek czy Ferenc może tylko marzyć, ale jej 26 proc. to więcej niż potencjalni kandydaci PiS i lewicy mają razem.

W Krakowie liderem sondażu jest prezydent Jacek Majchrowski (27 proc.), w Poznaniu - prezydent Ryszard Grobelny (29 proc.).

Ciekawie może i być w Szczecinie, gdzie głosy rozkładają się między prezydenta Piotra Krzystka (PO), innego, niewymienionego z nazwiska kandydata PO (Platforma jest tu podzielona), kandydatów PiS (może poseł Joachim Brudziński) i SLD (być może Bartosz Arłukowicz).

Mieszkańcy miast chętnie deklarują udział w wyborach prezydenckich. Jeśli, co wątpliwe, za słowami pójdą czyny, jesienią frekwencja w 32 miastach przekroczy 80 proc.





PBS DGA dla "Gazety", listopad-grudzień 2009, próba 16 050 mieszkańców 32 miast (co najmniej 500 osób w każdym mieście)

Czytaj też na stronach lokalnych

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 3 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':