Rozmowa z Janiną Ochojską, szefową Polskiej Akcji Humanitarnej
Bartosz T. Wieliński: Czego najbardziej potrzebują ofiary trzęsienia ziemi na Haiti? Janina Ochojska: W tym momencie profesjonalnych ratowników. Pod gruzami domów są żywi ludzie, których można uratować. Jak najszybciej trzeba dostarczyć wodę zdatną do picia i żywność. Trzeba szybko zapewnić ofiarom dach nad głową, zadbać o warunki sanitarne. Grozi tam potworna epidemia. Potem gdy sytuacja się ustabilizuje, trzeba będzie zacząć prawdziwą odbudowę.
Nie mamy pełnych danych o liczbie ofiar i rozmiarach zniszczeń. Mogę sobie tylko wyobrazić, jak Haiti teraz wygląda. W 2003 r. byłam w irańskim Bam, które zrównało z ziemią trzęsienie o podobnej sile. Tyle że w Iranie
domy były z reguły niskie, a na Haiti zawaliły się wysokie budynki z betonu. Liczba ofiar może pójść i w setki tysięcy.
Pytanie jak pomóc ofiarom? Lotnisko jest tak zniszczone, że nie mogą na nim lądować większe samoloty, zdewastowane są drogi, nie ma paliwa. Ludzie mogą plądrować żywność z konwojów humanitarnych...
- To nie znaczy, że mamy siedzieć z założonymi rękami. Lotnisko można odgruzować i przywrócić do stanu używalności, można przywieźć benzynę, odblokować drogi. To sporo kosztuje, wymaga czasu, ale nie jest niewykonalne. Są sposoby na takie rozdzielanie pomocy, by nie dochodziło przy tym do kradzieży. Z doświadczenia wiem, że po takich katastrofach ludzie raczej się uspokajają, a konflikty gasną. Tak było na Sri Lance po tsunami w 2004 r., gdzie na rok wygasła wojna domowa między Tamilami a rządem.
Liczy się każdy uratowany człowiek. Jeśli nic nie zrobimy, to Haiti dosłownie umrze na naszych oczach. To jeden z najbiedniejszych krajów świata, sam sobie z tą tragedią nie poradzi.
Jak Polacy mogą pomóc ofiarom?
- Polska Akcja Humanitarna nie wyśle na Haiti własnej misji, bo to przekracza nasze możliwości. Włączymy się w akcję globalnej organizacji humanitarnej Oxfam. W Polsce zbieramy pieniądze na zakup środków higienicznych, dzięki którym Haitańczycy będą mogli przetrwać pierwsze tygodnie po katastrofie i uchronić się przed chorobami. Podstawowy zestaw kosztuje 30 zł (można go kupić na
Podarnik.gazeta.pl)