Po porannym komunikacie rzecznika
MSZ, że Polska wesprze
Haiti przekazując 50 tys. dolarów, pojawiły się w mediach komentarze, że to jest ośmieszanie naszego kraju. Po kilku godzinach Kancelaria Premiera zareagowała. Centrum Informacyjne Rządu właśnie poinformowało, że trwają ustalenia pomiędzy MSZ,
MSWiA i
MON w celu przygotowania zespołu, który miałby się zająć m.in. ratowaniem ludzi uwięzionych w gruzowiskach. Najprawdopodobniej zespół skorzysta ze specjalnego samolotu rządowego.
- Premier po kontakcie z ministrem Radosławem Sikorskim podjął decyzję o zwiększeniu pomocy dla Haiti. Z ustaleń centrum koordynującego pomoc dla Haiti wynika, że jedna z najbardziej potrzebnych obecnie form pomocy to ratownicy, w związku z tym zapadła decyzja o wysłaniu ratowników MSWiA. Ratownicy zostaną wysłani prawdopodobnie samolotem rządowym, dziś w nocy lub jutro rano, w zależności od możliwości technicznych - powiedział rzecznik rządu Paweł Graś.
Jak dodał, zespoły ratownicze MSWiA są już praktycznie gotowe do wyjazdu. - Jak tylko pojawi się techniczna możliwość wylotu, natychmiast zostaną przetransportowani na Haiti" - zaznaczył Graś.
Poinformował jednocześnie, że MON rozważa wysłanie na Haiti części swoich zapasów żywnościowych, które zostaną wysłane samolotem rządowym.
MSWiA poinformowało, że na Haiti poleci 63 ratowników wyposażonych w 4 tony specjalistycznego sprzętu oraz 12 psów-ratowników. Według rzeczniczki resortu, to tzw. ciężka grupa poszukiwawczo-ratownicza z certyfikatem ONZ. W jej skład wchodzą strażacy i ratownicy z Nowego Sącza, Łodzi, Gdańska, Warszawy oraz Poznania. Samolot, który poleci z ratownikami na Haiti, wystartuje w piątek w godzinach porannych.