http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Miliony czy tysiące?

Vadim Makarenko
2010-01-13, ostatnia aktualizacja 2010-01-12 19:18

TVP się broni, a NIK swoje. Zawarte w raporcie NIK zarzuty są czasami bezpodstawne - tak TVP odpowiada na raport Izby.

Siedziba TVP przy ul. Woronicza w Warszawie
Fot. Wojciech Surdziel / AG
Siedziba TVP przy ul. Woronicza w Warszawie
ZOBACZ TAKŻE
W grudniu opisaliśmy, jak Najwyższa Izba Kontroli badała zarządzanie TVP za prezesury: Bronisława Wildsteina (do 26 lutego 2007 r.), Andrzeja Urbańskiego (do 18 grudnia 2008 r.) i Piotra Farfała (do 19 września 2009 r.). NIK oszacował, że TVP nieprawidłowo wydała w tym czasie 150 mln zł, i złożył doniesienie do prokuratury.

TVP przyznaje, że nieprawidłowości były, ale ich skalę szacuje na 343 tys. zł. Na to miały się złożyć według telewizji m.in. wypłata dodatku na wynajem mieszkania dla dyrektor TVP Łódź bez przedstawienia umowy najmu, nieprawidłowe dysponowanie samochodami służbowymi czy niezgodne z prawem o zamówieniach publicznych wynajęcie zewnętrznej kancelarii do obsługi biura reklamy.

W przygotowanej dla mediów prezentacji spółka nie odniosła się do większości zarzutów NIK opisanych przez "Gazetę" - chodzi np. o wysokie wypłaty z tytułu zakazu konkurencji czy wydłużanie okresu zakazu konkurencji. I tak najwyższe odszkodowanie za wcześniejsze rozwiązanie umowy o pracę wyniosło w 2007 r. 263 tys. zł, w 2008 r. - 330 tys. zł, a w pierwszym półroczu 2009 r. - 166 tys. zł. - Zarząd chciał doprowadzić do sytuacji, w której kluczowe osoby nie będą w krótkim czasie przechodzić do konkurencji - mówi Sławomir Stypułkowski, dyr. biura audytu TVP.

Zastrzeżenia NIK dotyczą też nagród wypłaconych przez radę nadzorczą członkom zarządu. Sławomir Siwek, Marcin Bochenek i Piotr Farfał dostawali je na koniec roku, choć walne zgromadzenie (minister skarbu) nie udzieliło im absolutorium. W 2007 r. na nagrody przeznaczono 152 tys. zł, w 2008 r. - 167 tys. Za co? - Np. za działania restrukturyzacyjne. W tych latach spółka była na plusie, to jedno z kryteriów przyznania nagrody - mówi Stypułkowski.

Na pensje doradców zarządu TVP wydał 7,3 mln zł. - Według NIK w badanym okresie zarząd spółki miał 20 doradców. Było ich nawet 21, ale w różnych okresach! Ponadto część z nich była jedynie zatrudniona na takim stanowisku, a w rzeczywistości pełniła obowiązki dyrektorów biur - mówi Stypułkowski. To, że niektórzy z nich nie mieli w aktach zakresu zadań i byli zatrudnieni bez okresów próbnych, jest według szefa audytu TVP zgodne z wewnętrznym regulaminem spółki.

NIK zakwestionował wydatki TVP na prawników wynajmowanych do procesów o ochronę dóbr osobistych pracowników telewizji. - TVP dysponuje opinią prawną na ten temat. Są też orzeczenia Sądu Najwyższego, które stwierdzają, że naruszenie dóbr osobistych pracownika firmy jest naruszeniem dobrego imienia samej firmy - twierdzi Stanisław Wojtera, rzecznik TVP.

- Najgorsza w historii sytuacja finansowa TVP nie jest spowodowana tylko spadkiem abonamentu, lecz błędami w zarządzaniu. To m.in. brak strategii rozwoju oraz kosztowna i chaotyczna polityka kadrowa. Nasza kontrola przeszła procedurę odwoławczą, TVP zgłaszała swoje uwagi. Trudno polemizować z dokumentacją, którą znaleźliśmy. Trudno polemizować z faktami - odpowiada Paweł Biedziak, rzecznik NIK

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':