http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Chiny boją się Karty

Leopold Unger
2010-01-12, ostatnia aktualizacja 2010-01-11 22:10

Najokrutniejsza tyrania to ta, która działa pod maską sprawiedliwości. Nie wiem, którą tyranię miał na myśli Monteskiusz, ale skazując dysydenta Liu Xiaobo na 11 lat więzienia za "działalność wywrotową", Chiny trzy wieki później przyznają mu rację.

Leopold Unger
Leopold Unger
Zdjęcie Liu Xiaobo na plakatach trzymanych przez pro-demokratycznych aktywistów podczas demonstracji w Hong Kongu
Fot. Kin Cheung AP
Zdjęcie Liu Xiaobo na plakatach trzymanych przez pro-demokratycznych aktywistów...
Liu, 54-letni były profesor uniwersytecki, odegrał wybitną rolę w 1989 r. w demonstracjach na placu Tiananmen krwawo stłumionych przez władze. Wówczas został skazany na 20 miesięcy więzienia, po czym w latach 90. spędził trzy lata w obozie pracy i osiem miesięcy w areszcie domowym.

Tym razem bezpośrednim powodem aresztowania było opublikowanie w internecie tzw. Karty 08, czyli apelu grupy intelektualistów o zniesienie systemu jednopartyjnego w Chinach. Liu był współautorem tej petycji.

Tyle faktów. Teraz komentarz. 11 lat turmy za propozycje pokojowej transformacji reżimu to najsurowszy wyrok, jaki chińska tyrania pod maską sprawiedliwości wydała na podstawie zarzutu o "podżeganie do działalności wywrotowej". To także najbardziej poważne ostrzeżenie wysłane pod adresem obrońców praw człowieka, którzy uważają, że należy bez gwałtu zlikwidować monopol partii komunistycznej.

Równocześnie silny pozycją największego wierzyciela świata Pekin ostrzega także zagranicę, aby nie mieszała się do nie swoich interesów. Sygnał właściwie zbędny, bo zachodnie demokracje, a głównie USA, już przedtem położyły uszy po sobie. Obama, laureat pokojowego Nobla (o innych politykach nie warto wspominać), prorok "soft power", nie spotkał się z Dalajlamą i nawet nie dotknął w czasie wizyty w Chinach tematu praw człowieka.

Jest jednak w tym smutnym epizodzie jeden jasny punkt. Karta 08, pod którą figuruje już ok. 10 tys. podpisów, została przetłumaczona na wiele języków i stanowi najpoważniejszy opozycyjny dokument powstały w autokracji chińskiej.

Jest rodem bezpośrednio ze słynnej Karty 77 podpisanej 1 stycznia 1977 r. (stąd jej nazwa) przez grono czechosłowackich opozycjonistów z Vaclavem Havlem na czele. Karta 77, katalog postulatów demokratycznych, przewijała się i odegrała kluczową rolę w procesie transformacji czechosłowackiej aż po aksamitny, w 1989 r., koniec dyktatury w Pradze.

Historia, wiadomo, się nie powtarza. Trudno więc, i byłoby wysoce ryzykowne, przewidywać rolę, jaką odegra Karta 08 w transformacji chińskiej. Ale surowość wyroku w sprawie Liu świadczy, że Pekin jest na odniesienie do Karty 77 wyjątkowo czuły. Jest to zarówno hołd złożony przez dyktaturę dysydenckiemu dokumentowi europejskiemu sprzed 35 lat, jak i miara strachu autokratów przed jego oddziaływaniem i skutkami. No i, w jakimś sensie, zapowiedź trwania Karty 08, a zatem jednak znak nadziei.

Chiński szlak Karty 77 wykazuje, że pamięć trwa dłużej niż tyrania, a internet sprawia, że informacje o tym kursują szybciej i szerzej. Jak butelka wrzucona w morze, Karta 77 wylądowała po latach na chińskim brzegu. Za nim trafi do innych tyranii.

Angielski biuletyn oficjalnej agencji Xinhua podał informację o wyroku na Liu, podkreślając, że "sąd ściśle przestrzegał procedury i w pełni zapewnił prawa obrony", chociaż proces trwał tylko dwie godziny, obrońcy nie mieli przed nim właściwie kontaktu z oskarżonym, a w czasie rozprawy mieli do dyspozycji 20 minut.

Chiński biuletyn Xinhua w ogóle nie podał informacji o wyroku. Ogłosił natomiast 2009 "rokiem praw obywatelskich w Chinach".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    14 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':