http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

BBN nie wierzy minister Kopacz

kospa, PAP
2010-01-11, ostatnia aktualizacja 2010-01-11 15:22

- Informacje przekazywane przez Ministerstwo Zdrowia i NFZ są sprzeczne z tymi, które docierają od dyrektorów szpitali, z tego powodu Biuro Bezpieczeństwa Narodowego chce sprawdzić, jaki jest faktyczny stan finansowy zakładów opieki zdrowotnej - wyjaśnia w poniedziałkowej rozmowie z PAP rzecznik BBN Jarosław Rybak

Szef BBN Aleksander Szczygło wysyła listy do dyrektorów publicznych zakładów opieki zdrowotnej. Szefowie m.in. szpitali i przychodni otrzymają kwestionariusz dotyczący stanu finansowania ich lecznic. Korespondencja zostanie wysłana do ponad 730 placówek. Jak informuje BBN, inicjatywa spowodowana jest niepokojącymi doniesieniami dotyczącymi ograniczeń w dostępie do opieki zdrowotnej.

Jak podkreśla Rybak, w odpowiedzi na listopadowe pismo Szczygły, zarówno resort zdrowia, jak i NFZ zapewniali, że nie ma niepokojących sygnałów w sprawie sytuacji finansowej lecznic. Rzecznik BBN zaznaczył, że kwestionariusz ma pomóc w ustaleniu "stanu faktycznego".

Bezpieczeństwo zdrowotne Polaków zagrożone?

Prezydencki minister Paweł Wypych powiedział w poniedziałek dziennikarzom w Sejmie, że dane, które otrzymało BBN z Ministerstwa Zdrowia i NFZ, były rozbieżne. Według Wypycha, prezes NFZ Jacek Paszkiewicz wskazywał, że w 2010 roku nakłady na służbę zdrowia będą niższe, zaś minister zdrowia Ewa Kopacz deklarowała, że będzie więcej pieniędzy na szpitale.

- Jeżeli dane dwóch ośrodków rządowych są rozbieżne, to znaczy, że coś z bezpieczeństwem zdrowotnym Polaków jest nie tak - podkreślił.

Wypych poinformował, że z ankiety przesłanej do szpitali i przychodni powstanie raport, który będzie przedstawiony nie tylko prezydentowi, ale także premierowi minister zdrowia i szefowi NFZ. - Mam nadzieję, że sejmowa komisja zdrowia zechce się nad tym raportem pochylić - dodał.

Pytania z kwestionariusza dotyczą m.in. realizacji kontraktu na świadczenia opieki zdrowotnej, zawartego z Narodowym Funduszem Zdrowia na 2009 r. i warunków, na jakich został zawarty lub ma być zawarty analogiczny kontrakt na rok 2010. BBN pyta także o stan zobowiązań wymagalnych, wysokość nadwykonań oraz o to, czy lecznice ograniczały przyjęcia pacjentów.

Balicki: Minister Kopacz jest niekonsekwentna

Zdaniem dyrektora warszawskiego szpitala wolskiego, posła Marka Balickiego, minister zdrowia Ewa Kopacz przekazuje społeczeństwu sprzeczne informacje. - Pani minister mówi w kratkę. W dni parzyste informuje, że szpitale są w dobrej sytuacji finansowej, że wszystko jest w porządku. W dni nieparzyste mówi, że sytuacja jest zła, że koniecznie trzeba uszczelniać system - podkreśla Balicki.

- Obiektywnie: stan systemu ochrony zdrowia pogarsza się, zaczynają się coraz większe ograniczenia w dostępie do świadczeń zdrowotnych, rosną zobowiązania wymagalne szpitali - dane będą w lutym, ale jest wiele przesłanek, że tak się dzieje. NFZ pozbawił się wszystkich środków, uruchomił rezerwę finansową. Gdyby doszło do epidemii lub klęski żywiołowej - Fundusz nie będzie miał pieniędzy na leczenie - dodaje poseł.

Opozycja: Resort zdrowia ogranicza dostęp do opieki zdrowotnej

Zdaniem posłów opozycji Ministerstwo Zdrowia oszczędza na finansowaniu świadczeń medycznych, ograniczając tym samym dostęp Polaków do opieki zdrowotnej. Mają o tym świadczyć m.in. problemy z dostępem do chemioterapii niestandardowej. Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy domaga się dymisji prezesa NFZ.

Według Marka Balickiego (poseł niezrzeszony), resort zdrowia dokonuje cięć środków na świadczenia zdrowotne. Poseł podkreśla, że takiej sytuacji nie było od lat. Podobnego zdania jest przewodniczący sejmowej komisji zdrowia Bolesław Piecha (PiS).

- Mamy od czynienia z cięciem kosztów i ograniczaniem dostępu do świadczeń, co powoduje duże utrudnienia dla pacjentów. Takiej sytuacji nie było od lat. Jeżeli nic się nie zmieni, to rok 2010 będzie tylko zapowiedzią tego, co będzie działo się w przyszłym roku - mówi poseł.

Zdaniem Piechy, Ministerstwo Zdrowia oszczędza na zdrowiu Polaków. - To może się źle skończyć dla rządu, bo niezadowolenie społeczne z dostępu do opieki zdrowotnej będzie narastać - dostęp do świadczeń medycznych jest dla społeczeństwa jedną z najważniejszych spraw - twierdzi Piecha.

Lekarze chcą dymisji prezesa NFZ

Niezadowolenia z obecnej sytuacji służby zdrowia nie ukrywa także Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy, który w oświadczeniu przesłanym w poniedziałek PAP domaga się dymisji prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia Jacka Paszkiewicza. Ma to związek z jego zarządzeniem w sprawie zasad finansowania chemioterapii niestandardowej, które spowodowało problemy z dostępem do tego świadczenia. OZZL zaznacza jednak, że NFZ "jest tylko narzędziem w rękach rządzących, a prawdziwa odpowiedzialność spadnie na rząd".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 7 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':