http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kolosalne straty włoskich rolników. Winne chińskie Chianti i parmezan?

kid
2010-01-11, ostatnia aktualizacja 2010-01-11 14:54

Włoskie rolnictwo traci 100 miliardów euro z powodu chińskich podróbek. Chińczycy podrabiają włoskie jedzenie, a nawet wino.

Nawet w Rzymie nie ma pewności, że sos do pizzy jest naprawdę włoski
Nawet w Rzymie nie ma pewności, że sos do pizzy jest naprawdę włoski
Taką informację podał włoski minister rolnictwa Luca Zaia, który dziś zaczyna w Pekinie rozmowy o porozumieniu z Chinami w sprawie bezpieczeństwa żywności i walki z plagą fałszerstw. Umowa ma zostać podpisana we wtorek przez ministrów rolnictwa Chin i Włoch. Minister Zaia chce też promować w Chinach włoską żywność - m. in. włoską szynkę, cytrusy i wino. Tyle, że nawet w jego własnym kraju jest z tym problem. Jako "oryginalne włoskie" produkty sprzedawane są sprowadzane (najczęściej nielegalnie) produkty z Chin, na przykład sosy pomidorowe.

Chiny słyną z tego, że swoją potęgę gospodarczą budują na "pożyczaniu" rozwiązań z innych krajów. Kopiują m. in. samochody znanych marek, ubrania, zabawki a nawet zaawansowane technologie wojskowe.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 5 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':