Taką informację podał włoski minister rolnictwa Luca Zaia, który dziś zaczyna w Pekinie rozmowy o porozumieniu z Chinami w sprawie bezpieczeństwa żywności i walki z plagą fałszerstw. Umowa ma zostać podpisana we wtorek przez ministrów rolnictwa Chin i Włoch. Minister Zaia chce też promować w Chinach włoską żywność - m. in. włoską szynkę, cytrusy i
wino. Tyle, że nawet w jego własnym kraju jest z tym problem. Jako "oryginalne włoskie" produkty sprzedawane są sprowadzane (najczęściej nielegalnie) produkty z Chin, na przykład sosy pomidorowe.
Chiny słyną z tego, że swoją potęgę gospodarczą budują na "pożyczaniu" rozwiązań z innych krajów. Kopiują m. in.
samochody znanych marek, ubrania,
zabawki a nawet zaawansowane
technologie wojskowe.