- Byłem tylko pośrednikiem, miałem odebrać skradziony napis i go sprzedać. Pomogłem go jednak odnaleźć polskiej policji - mówi szwedzkiemu dziennikowi "Expressen". Gazeta nie podaje jego danych, ale prawdopodobnie chodzi o Andersa H. - byłego szwedzkiego neonazistę. "Expressen" twierdzi, że za pieniądze ze sprzedaży szwedzcy neonaziści zamierzali zorganizować zamachy na rząd i parlament.