http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Szwed który zlecił kradzież napisu z Auschwitz nie czuje się winny

bart
2010-01-07, ostatnia aktualizacja 2010-01-07 22:17

Szwed, który według mediów miał zorganizować kradzież napisu "Arbeit macht frei" z muzeum w Auschwitz, twierdzi, ze nie popełnił żadnego przestępstwa.

Policja prezentuje odzyskany, ale pocięty na trzy części napis
Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta
Policja prezentuje odzyskany, ale pocięty na trzy części napis "Arbeit macht...
- Byłem tylko pośrednikiem, miałem odebrać skradziony napis i go sprzedać. Pomogłem go jednak odnaleźć polskiej policji - mówi szwedzkiemu dziennikowi "Expressen". Gazeta nie podaje jego danych, ale prawdopodobnie chodzi o Andersa H. - byłego szwedzkiego neonazistę. "Expressen" twierdzi, że za pieniądze ze sprzedaży szwedzcy neonaziści zamierzali zorganizować zamachy na rząd i parlament.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':