Z taką propozycją - jak dowiedziała się "Gazeta" - przyszedł wczoraj do szefa klubu PO Grzegorza Schetyny przewodniczący
SLD Grzegorz Napieralski.
Rozmawiali o tym, jak Sojusz będzie głosował w sprawie przywrócenia do komisji hazardowej posłów
PiS Beaty Kempy i Zbigniewa Wassermanna. Schetyna namawiał Napieralskiego, żeby Sojusz pomógł Platformie odrzucić kandydatury posłów PiS. Partia Jarosława Kaczyńskiego ponownie zgłosiła do komisji Kempę i Wassermanna.
Platforma jest w trudnej sytuacji, bo za powrotem posłów PiS chce głosować koalicyjny
PSL. Napieralski wykorzystał okazję, żeby ugrać coś dla SLD.
- Przewodniczący powiedział Schetynie, że chcemy, by PO poparła naszego kandydata do Rady Polityki Pieniężnej prof. Krzysztofa Jajugę z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu. Według parytetu powinniśmy mieć człowieka w RPP. Chcemy mieć też szefa sejmowej komisji obrony narodowej - opowiada nam współpracownik Napieralskiego. Sojusz chce, by to stanowisko objął Stanisław Wziątek.
- Jeśli PO nie zapewni nam parytetu w RPP i komisjach sejmowych, może zapomnieć o współpracy przy odrzucaniu prezydenckich wet - dodaje ten sam nasz rozmówca z SLD.
A wsparcie Sojuszu mogłoby się przydać Platformie w sytuacji, gdy PSL coraz częściej straszy głosowaniem wbrew koalicjantowi. Tak było przy ustawie medialnej czy ustawie o komercjalizacji szpitali.
- Na pewno liczylibyśmy na opozycję, gdy prezydent wetem podstawia rządowi nogę. Ale odpowiedzialna opozycja powinna proponować rozwiązania merytoryczne, a nie domagać się stanowisk. Parlament nie może być miejscem targów: wy nam marchewkę, my wam ogórki - mówi "Gazecie" wiceszef klubu PO Sławomir Nowak. - Poza tym - dodaje - nie szukamy nowego koalicjanta.
Według Nowaka przy obsadzie Rady Polityki Pieniężnej nie może być mowy o parytecie. - Do RPP nie zgłaszamy polityków, nasi kandydaci, jak prof. Jerzy Hausner czy Jan Winiecki, to wybitni ekonomiści - podkreśla Nowak.
SLD jeszcze w listopadzie proponował Platformie współpracę parlamentarną w niektórych sprawach: edukacji, bezpłatnego dostępu do opieki medycznej, walki z korupcją. Ale skończyło się na jednej konferencji prasowej i komentarzu Nowaka: "Platforma jest odporna na wdzięki Napieralskiego".
W trwałość obecnej propozycji współpracy wątpi także nasz rozmówca z SLD: - To raczej jednorazowa oferta.
Do nowej RPP wejdzie po trzech członków wybranych przez Sejm, Senat i prezydenta. Platformie zależy, by do Rady weszli zwolennicy szybkiego wejścia do strefy euro. Z parlamentarnej arytmetyki wynika, że Sejm wybierze dwóch kandydatów PO i jednego PSL. W Senacie PO obsadzi trzy miejsca.
W piątek Sejm będzie wybierał dwóch członków Rady. Kadencja trzeciego sejmowego członka wygasa w lutym.
Grzegorz Schetyna zapowiedział, że trzecią kandydatką koalicji do Rady (obok Hausnera i Winieckiego) będzie prof. Anna Zielińska-Głębocka, ale dotychczas formalnie jej nie zgłosił.
Z przesłuchania prof. Krzysztofa Jajugi przed sejmową komisją finansów wynika, że jest on raczej euroentuzjastą.