Dokument o Komitecie Obrony Robotników zrealizowała rówieśniczka KOR-u Joanna Grudzińska (ur. 1977). Swój film dedykowała rodzicom działającym w KORze, a od stanu wojennego mieszkającym we Francji. Joanna Szczęsna,
Jan Lityński, Henryk Wujec tłumaczą w godzinnym filmie sens i metody działania ówczesnej opozycji demokratycznej, będącej zaczątkiem "Solidarności". Odwiedzają tych, którym pomagali i z którymi współdziałali - dawnych robotników Ursusa i Radomia, gdzie w 1976 wybuchły pierwsze strajki. W kręgu wydawanego poza cenzurą pisma "Robotnik", kolportowanego w zakładach pracy, powstawała idea wolnych związków zawodowych. Dokument Grudzińskiej ma szczególny, osobisty ton. Nic z kombatanckich wspomnień - ogląda się go jak film współczesny, stawiający pytanie, co zostało z tamtych idei, na ile mogą być wzorem społecznego działania w innych warunkach ustrojowych.
Adresatem filmu jest widz europejski. Nie przypadkiem producentami "KOR-u" są - zafascynowani jego ideą - słynni reżyserzy belgijscy, dwukrotni laureaci Złotej Palmy, bracia Jean-Pierre i Luc Dardenne ("Rosetta", "Syn", "Dziecko", "Milczenie Lorny"), a operatorem - pracujący z Dardenne'ami Beno^t Dervaux. Ze strony polskiej koproducentem i producentem wykonawczym jest Alexandre Dayet (Camera Obscura). Film - współfinansowany przez PISF - będzie miał premierę w telewizji belgijskiej RTBF i Planete.
TVP odmówiła kupna "KOR-u". Będzie go można jednak zobaczyć na festiwalu Planete Doc Review, a 7 stycznia o godz. 19, na przedpremierowym pokazie w siedzibie Krytyki Politycznej (Nowy Wspaniały Świat, ul. Nowy Świat 63).