http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Komisja Blidy zamyka listę świadków

w
2010-01-06, ostatnia aktualizacja 2010-01-06 08:00

B. minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i b. premier Jarosław Kaczyński będą ostatnimi świadkami komisji śledczej badającej okoliczności śmierci b. posłanki SLD Barbary Blidy.

Jarosław Kaczyński i Zbigniew Ziobro
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Jarosław Kaczyński i Zbigniew Ziobro
Przeciwko wezwaniu na świadka Kaczyńskiego był Wojciech Szarama (PiS), który próbował przekonać komisję, że b. premier, a dziś prezes PiS, nie miał nic wspólnego ze sprawą Blidy, która zastrzeliła się, gdy 25 kwietnia 2007 r. do jej domu weszła ABW.

Ale szef komisji Ryszard Kalisz (Lewica) przypomniał, że to w gabinecie premiera Kaczyńskiego odbyła się narada dotycząca planowanego zatrzymania, a prezes PiS pytał Zbigniewa Ziobrę, czy ma mocne dowody przeciwko Blidzie. Prosił też, by zatrzymaną traktować delikatnie.

Ostatecznie Szarama i jego partyjna koleżanka Anna Zalewska wstrzymali się wczoraj przy głosowaniu nad wezwaniem Kaczyńskiego.

Przesłuchanie prezesa PiS powinno odbyć się do końca lutego. Przed nim zeznawać będą kolejno: b. szefowie ABW Grzegorz Ocieczek i Zbigniew Święczkowski, b. szef MSWiA Janusz Kaczmarek oraz Zbigniew Ziobro. Ich przesłuchanie również przegłosowano wczoraj.

W międzyczasie Zalewska chce jeszcze przesłuchać - na posiedzeniu tajnym - lekarza, który zajmował się Blidą, ale nie wiadomo, czy komisja ten wniosek poprze.

Zamknięcie listy świadków oznacza, że komisja - jak zapowiedziała w grudniu - zakończy prace i może być gotowa ze sprawozdaniem przed trzecią rocznicą śmierci Blidy.

Wczoraj komisja przesłuchała Tomasza Ziemińskiego, dyrektora gabinetu politycznego szefa ABW Witolda Marczuka. Marczuk, który kierował ABW przed Święczkowskim, ma postawiony prokuratorski zarzut przekroczenia uprawnień za to, że w 2006 r. wydał polecenie filmowania zatrzymywanych przez Agencję osób i dostarczania zdjęć do centrali.

Nakręcone w ten sposób filmy były wykorzystywane do medialnych spektakli przeciwko zatrzymywanym. Ziemiński powiedział, że nie przypomina sobie okoliczności wydania polecenia o filmowaniu.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 37 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    15 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':