http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Samorządy walczą z HPV

Alicja Katarzyńska, Bartosz Gondek, Gdańsk
2010-01-05, ostatnia aktualizacja 2010-01-05 18:18

Potrzeba będzie 30 lat, żeby sprawdzić czy te z polskich miast, które zainwestowały w szczepienia nastoletnich dziewcząt przeciw wirusowi HPV, ochronią większość z nich przed rakiem szyjki macicy. Już dziś Gdynia, Pruszcz, Hel i Rumia nie mają wątpliwości, że to dobrze wydane miliony

Grudzień 2008 r. Darmowe szczepienia dziewczynek przeciw wirusowi HPV w Żarach w Lubuskiem
Fot. Agnieszka Wocal / AG
Grudzień 2008 r. Darmowe szczepienia dziewczynek przeciw wirusowi HPV w Żarach...
Szczepionki przeciw wirusom HPV - wywołującym raka szyjki macicy - to w ostatnich tygodniach gorący temat. Trudno się dziwić: pod względem zachorowalności i umieralności na ten rodzaj raka równamy się z krajami Trzeciego Świata. Kiedy naukowcy potwierdzili skuteczność szczepionek w profilaktyce nowotworowej, bogate kraje Unii Europejskiej zaczęły finansować takie szczepienia dziewczętom (najlepszy wiek na szczepienia to 9-15 lat). Podążając za dobrymi wzorcami, także samorządy kilku polskich miast, m.in. Łodzi, Koszalina Gdyni, czy Pruszcza Gdańskiego także zdecydowały się ten krok. Gdynia szczepienia przeciw wirusom HPV rozpoczęła w ubiegłym roku. - Nie mamy wątpliwości, że to konieczna profilaktyka - powiedziała "Gazecie" wiceprezydent Gdyni Ewa Łowkiel. - To przecież jedyna w tej chwili możliwość przeciwdziałania tej odmianie raka. W 2009 zaszczepiliśmy 1200 dziewczynek, w tym o sto mniej, z rocznika 1996. Oczywiście będziemy kontynuować szczepienia przez najbliższe lata. Rocznie to wydatek ok. 1 mln zł. Dane epidemiologiczne dotyczące zachorowalności, umieralności na ten rodzaj raka w Polsce są porażające, szczepionka wydaje się jak dotąd jedyną dostępną nam ochroną, nie skorzystanie z tego wydaje się zbrodniczym zaniechaniem.

Gdynia, żeby mieć pewność, że sensownie inwestuje pieniądze przed decyzją o zafundowaniu szczepionek poprosiła o opinię wojewódzkiego konsultanta w zakresie ginekologii klinicznej. O konsultacje specjalistów w tej dziedzinie prosiły też władze Gdańska.

- W ubiegłym roku zastanawialiśmy się nad szczepionkami, ale przez kryzys musieliśmy z nich zrezygnować - powiedziała "Gazecie" Ewa Kamińska wiceprezydent Gdańska. - W tym roku nadal się zastanawiamy. Nie wiemy czy szczepionka jest wystarczająco skuteczna, aby wydać na nią ponad dwa miliony złotych. Za to inwestujemy na sto procent w badania cytologiczne.

Wątpliwości co do sensowności szczepień nie miały za to władze sąsiadującego z Gdańskiem, 25 tysięcznego Pruszcza Gdańskiego, gdzie na szczepionki przeznaczone zostanie, przez trzy lata, 360 tysięcy złotych.

- Rozmiar zachorowań na raka szyjki macicy i powszechność zarażeń wywołującym go wirusem HPV są przerażające . Tu trzeba działać. - mówi wiceburmistrz miasta, Ryszard Świlski. - Nasz program jest adresowany do 360 trzynastoletnich dziewcząt. Namawiamy też na własne programy sąsiednie samorządy. To wyrównywanie szans. Często nawet w obrębie uczennic z jednej klasy.

Rozterek co do skuteczności szczepionek przeciw wirusowi HPV nie ma też Mirosław Dudziak wojewódzki konsultant w zakresie ginekologii klinicznej.

- Sytuacja jest jasna - powiedział Gazecie Dudziak. - Skuteczność szczepionki jest potwierdzona badaniami, nie ma wątpliwości że może uchronić wiele kobiet przed transformacją "zwykłych" zmian w nowotworowe. Zresztą jak można mieć wątpliwości, skoro pod koniec 2008 roku polskie ministerstwo zdrowia umieściło tę szczepionkę w dzienniku Ustaw w wykazie szczepionek zalecanych. To znaczy, że jej skuteczności ocenili eksperci ministerstwa, a ich opinii nie powinno się chyba podważać. Problemem są oczywiście pieniądze, bo nie jest refundowana i nie jest tania. Na szczęście coraz więcej miast, miasteczek decyduje na te szczepienia. Kolejne północne miasta, startują z własnymi programami szczepień to: Rumia, Hel, Starogard Gdański. Podążają za nimi ościenne gminy wiejskie.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    19 głosów

Kto się wstydzi krzyża?

Pewnej nocy ktoś wywiercił dziury i przykręcił krzyże katolickie. A kolejnej ktoś ukradł krzyż prawosławny... Matka sołtysa wpada do izby i krzyczy: - LEPIEJ NIC IM NIE GADAĆ!

Dlaczego wierzę. Do Krzysztofa Vargi

Napisał pan, że wiara jest deską ratunku, ale nabitą gwoździami. Tak, można się na drodze wiary mocno poranić. Ale my, chrześcijanie, wierzymy, że u kresu tej drogi będzie na nas czekać coś wspaniałego