http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Przesłuchania kandydatów na prokuratora generalnego

PAP, red
2010-01-05, ostatnia aktualizacja 2010-01-05 16:08

W Krajowej Radzie Sądownictwa zaczęły się dzisiaj publiczne wysłuchania kandydatów na stanowisko Prokuratora Generalnego. Zgodnie z nową ustawą o prokuraturze, spośród 16 zgłoszonych kandydatów Krajowa Rada Sądownictwa wybierze dwóch, których rekomenduje prezydentowi. Prezydent zdecyduje, który z nich obejmie stanowisko prokuratora generalnego

Wszyscy kandydaci - poza Jerzym Engelkingiem - podkreślali, że najważniejsza jest niezależność prokuratury, którą wzmocni oddzielenie funkcji prokuratora generalnego od ministra sprawiedliwości. Jerzy Engelking - przeciwnie, uważa, że osłabi to rangę prokuratora generalnego i całej prokuratury. -Niezależności prokuratora nie da się zapisać w ustawie, bo to charakter człowieka o tym decyduje - powiedział Engelking w trakcie wysłuchania przed KRS. Według niego, większość polskich prokuratorów ma "niepołamane kręgosłupy". Jednak podkreślił, że mimo swoich obiekcji co do rozwiązania uchwalonego w październiku, pozostaje mu się zgodzić z decyzją ustawodawcy.



Wyłoniony spośród 16 kandydatów prokurator generalny będzie pierwszym prokuratorem niełączącym tej funkcji z urzędem ministra sprawiedliwości od 1990 r., kiedy zniesiono Prokuraturę Generalną. Funkcje ministra i prokuratora połączono w wyniku porozumień Okrągłego Stołu. Pierwszym ministrem, a zarazem prokuratorem generalnym, był Aleksander Bentkowski (w rządzie Tadeusza Mazowieckiego). Strona solidarnościowa upatrywała w tym zabiegu szansy na parlamentarną kontrolę działań prokuratury (przez kontrolę ministra sprawiedliwości), która pozostawała wtedy odrębną i niezweryfikowaną strukturą. Pomysłodawca tego rozwiązania prof. Andrzej Zoll oświadczył niedawno, że z dzisiejszej perspektywy ówczesny pomysł połączenia funkcji uznaje za błędny.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':