Nowy prokurator generalny przez sześć lat rządzić będzie nową prokuraturą uwolnioną od podległości wobec rządu. Nie będzie miał więcej władzy niż dziś. Ale będzie samodzielny. To on na lata zdecyduje o kształcie nowej prokuratury.
Krajowa Rada Sądownictwa da prezydentowi do wyboru dwóch spośród 16 kandydatów. Najpierw jednak publicznie ich przesłucha przez najbliższe trzy dni. Scenariusz jest taki: przez 20 minut będą się sami prezentować, kolejne 20 minut to pytania członków KRS.
Jeśli ktoś chciałby poznać już dziś ich poglądy, szanse ma mizerne. Fundacja Helsińska i Forum Obywatelskiego Rozwoju prowadzące obywatelski monitoring wyborów przesłały im ankiety z pytaniami m.in. o wizję prokuratury, zagrożenia dla praw człowieka, podsłuchy. Do poniedziałku odpowiedziało zaledwie siedmiu:
Andrzej Biernaczyk, prokurator Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim,
Andrzej Janecki, prokurator Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie,
Kazimierz Olejnik, były prokurator krajowy za
SLD,
Marek Pasionek, prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej,
Andrzej Seremet, sędzia Sądu Apelacyjnego w Krakowie,
Bogdan Święczkowski, prokurator Prokuratury Krajowej, były szef
ABW (za Ziobry) i urzędujący prokurator krajowy Edward Zalewski (jego odpowiedzi nie ma jeszcze na stronie obywatelskiego monitoringu kandydatów).
Wszyscy - poza Pasionkiem - opowiedzieli się za reformą postępowania dyscyplinarnego wobec prokuratorów. Zgodzili się, że powinno być jawne (dziś jest utajnione) i - poza Olejnikiem (który chce, by pozostało korporacyjne), Pasionkiem i Seremetem (który nie wszedł w szczegóły) - przekazane sądom apelacyjnym.
Zwolennikami stworzenia instytucji sędziego śledczego są tylko Biernaczyk (chciałby, by sprawował on kontrolę przede wszystkim nad stosowaniem technik operacyjnych) i Święczkowski (uważa, że sędzia śledczy powinien prowadzić postępowanie przygotowawcze, a prokurator - stawiać zarzuty i oskarżać przed sądem).
Większość kandydatów jest za poszerzeniem zasady oportunizmu, czyli - jeśli interes publiczny tego nie wymaga - odstępowaniem od ścigania. W szczególności chcieliby ponownego zniesienia (przywróconego staraniem Zbigniewa Ziobry) obowiązku "wszechstronnego wyjaśniania okoliczności sprawy", co powoduje przewlekłość postępowań i podraża ich koszt. Chcieliby też rozszerzenia możliwości tzw. ugody podejrzanego z prokuratorem, kiedy podejrzany przyznaje się do winy w określonym zakresie (sprzeciwia się temu tylko Pasionek).
Wszyscy są za zwiększeniem kontroli prokuratora i sądu nad podsłuchami. Większość - poza Pasionkiem - za odrębną ustawą o czynnościach operacyjnych. Janecki zauważa, że problemem nie jest zbyt szeroki zakres uprawnień służb, a raczej ich nadużywanie. Seremet - że za wiele służb ma uprawnienia do stosowania czynności operacyjnych.
Biernaczyk, Janecki, Pasionek i Święczkowski uważają, że tymczasowe areszty stosuje się w Polsce prawidłowo. Trzej pierwsi zauważają, że problemem jest ich długość. Święczkowski tego nie przyznaje, chociaż napisał, że "wszędzie mogą się zdążyć patologie". Przy okazji proponuje wprowadzenie w sądach wydziałów ds. postępowania przygotowawczego.
Bardzo newralgiczne okazało się pytanie o to, czy kandydat jest zwolennikiem wprowadzenia okresowych ocen prokuratorów, od których zależałyby m.in. ich awanse (dziś decyduje ocena przełożonych). Takie oceny proponuje obecny prokurator krajowy Edward Zalewski, ale środowisko ich nie chce. Większość kandydatów opowiedziała się przeciwko ocenom w wersji Zalewskiego, ale nie skonkretyzowała, co proponuje w zamian. Biernaczyk napisał "jedynym obiektywnym miernikiem pracy prokuratora winny być decyzje sądowe w jego sprawach". Janecki chce, by oceny dokonywać przy okazji wizytacji (co powinno być ich podstawą - nie napisał). Olejnik skonkretyzował, że oceniane powinny być "decyzje procesowe prokuratora oraz ich zasadność", a decydować - opinie bezpośredniego przełożonego i instancji wyższej rozpatrującej odwołania od decyzji prokuratora. Pasionek - że "system oceny należy oprzeć na obiektywnych kryteriach, wynikających z sądowej kontroli decyzji prokuratorskich". Podobnie Seremet. Święczkowski: "na dzień dzisiejszy nie jestem wstanie przedstawić kryteriów i metod oceny pracy i awansu."
Wszyscy uważają, że należy zreformować system nadzoru służbowego, tak, by mniej osób zajmowało się nadzorem, a więcej wykrywaniem i ściganiem przestępstw. By kontrole sprawował przede wszystkim bezpośredni przełożony, który razem z prokuratorem prowadzącym sprawę, byłby odpowiedzialny za wyniki. Olejnik podkreślił, że należy dążyć do zwiększania samodzielności i niezależności prokuratorów tak, by nadzór przełożonego polegał przede wszystkim na konsultacjach.
Co jest dziś największym zagrożeniem dla praw i wolności obywatela? Biernaczyk: "nadużywanie uprawnień przez organy państwa oraz niewypełnienie przez organy państwa ustawowych zadań". Janecki: "Zbyt długo trwające postępowania, nadużywanie środków techniki operacyjnej oraz niezgodne z prawem upublicznianie ich wyników." Olejnik: brak realnej kontroli nad działaniami operacyjnych "a nawet podejmowaniu określonych czynności bez właściwego umocowania ustawowego." Pasionek: "Nie widzę poważniejszych zagrożeń". Seremet: "Nadmierna ilość służb mających uprawnienia do czynności operacyjnych, brak realnych gwarancji praw obywatelskich w regulacjach tego tyczących, niewłaściwa praktyka orzekania o aresztowaniu przez niektóre sądy." Święczkowski: "Upartyjnienie instytucji państwa".
Ankiety i informacje o kandydatach można przeczytać na
http://www.hfhr.org.pl/prokurator/ Nie odpowiedzieli Jak powiedziała nam prowadząca monitoring Dorota Głowacka,
Tadeusz Haczkiewicz, prezes Sądu Apelacyjnego w Szczecinie,
Andrzej Jeżyński, prokurator Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie i
Dariusz Sielicki, sędzia Sądu Okręgowego we Wrocławiu zapowiedzieli, że kwestionariusz wypełnią, ale na razie tego nie zrobili. Sielicki dość obszernie opisał swoje poglądy na przyszłą prokuraturę w liście motywacyjnym, jaki przesłał do KRS (pisaliśmy o tym w "Gazecie" z 7 grudnia).
Marek Staszak, były zastępca prokuratora generalnego (za Ćwiąkalskiego) za pomocą sekretarki odmówił udziału w ankiecie bez podania powodów. Zastępca naczelnego prokuratora wojskowego
Zbigniew Woźniak także odmówił, bo nie był przekonany o sensowności swojego udziału w monitoringu.
Jerzy Engelking, były zastępca prokuratora generalnego (za Ziobry) powiedział, że nie dostał kwestionariusza (inni prokuratorzy Prokuratury Krajowej, którzy startują w konkursie kwestionariusze przesłane na adres Prokuratury Krajowej dostali). Krystyna Mielczarek - prezes Sądu Apelacyjnego w Łodzi i członkini KRS powiedziała, że się zastanowi i oddzwoni. Nie oddzwoniła.
Zaś prokurator Prokuratury Krajowej Anna Adamiak i sędzia Sądu Okręgowego Warszawa - Praga Małgorzata Bańkowska (typowana przez tygodnik "Wprost" na faworytkę prezydenta) uznały, że nie wypada im wypełniać ankiety, zanim swoją wizję prokuratury przedstawią podczas przesłuchania przez KRS. Prokurator Adamiak odpowiedziała tylko na pytanie o swój największy sukces zawodowy. Wymieniła sześć punktów, w tym wybór na pierwszą przewodniczącą Związków Zawodowych Pracowników Prokuratur RP utworzonych w 1989 r i zorganizowanie od podstaw i kierowanie Biurem Obrotu Prawnego z Zagranicą Prokuratury Krajowej (jeździła do
USA m.in. w związku ze staraniami o ekstradycje domniemanego zleceniodawcy zabójstwa gem Marka Papały - Edwarda Mazura).