http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Autostrada jako dowód rzeczowy? Prace stop

Tomasz Głogowski, Katowice
2010-01-05, ostatnia aktualizacja 2010-01-04 20:05

Firma Alpine Bau chce złożyć pozew przeciwko Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad za zerwanie umowy na budowę odcinka autostrady A1 ze Świerklan do Gorzyczek. Jeżeli tak się stanie, budowa przy granicy z Czechami utknie na lata.

Autostrada A1
fot. Damian Kramski / Agencja Gazeta
Autostrada A1
Dowiedzieliśmy się, że 29 grudnia Sąd Okręgowy w Warszawie na niejawnym posiedzeniu zakazał usuwania firmy z placu budowy do 31 stycznia. To termin stworzenia pełnej inwentaryzacji odcinka. Alpine Bau ma też dwa tygodnie na złożenie ewentualnego pozwu o odszkodowanie. - Na pewno go złożymy. Pracują nad nim nasi prawnicy - zdradza przedstawiciel firmy. Jeżeli tak się stanie, budowa 18-km odcinka może utknąć w miejscu na wiele lat. Austriacy mogą zażądać bowiem tzw. sądowego zabezpieczenia przedmiotu sporu, którym jest... niedokończony fragment autostrady, więc kolejny wykonawca nie mógłby tam nic robić. - Nie możemy ryzykować, że ktoś popsuje naszą pracę - przekonuje przedstawiciel Alpine.

Kontrakt zerwano 15 grudnia. Uznano, że Austriacy pracowali zbyt wolno. Prace powinny być zaawansowane w 85 proc., są dopiero w blisko 50 proc. Alpine odpiera zarzuty. Twierdzi m.in., że wypowiedzenie kontraktu ma na celu zatuszowanie wskazanych przez konsorcjum błędów popełnionych przez GDDKiA na etapie projektowania autostrady.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    14 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':