29 grudnia zarząd Polskiego Radia odwołał szefową "Trójki" Magdalenę Jethon. Zastąpił ją b. szef radiowej "Jedynki" i Radia Bis Jacek Sobala. Za zmianą stoi PiS, który w ramach medialnej koalicji z
SLD dostał to stanowisko. "
Polskie Radio stanowi dobro społeczeństwa, nie jakiejkolwiek partii" - napisali dziennikarze i współpracownicy "Trójki" do marszałka Sejmu i premiera. "Sposób, w jaki dwie partie podzieliły się wpływami w mediach publicznych, uważamy za haniebny" - napisali wczoraj b. pracownicy stacji, m.in.
Monika Olejnik, Grzegorz Miecugow, Tomasz Sianecki. Warszawski oddział Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich zażądał, by KRRiT "wykonała swoje ustawowe powinności" i "przywróciła ustawowy ład medialny".
Agnieszka Kublik: Podpisał pan protest dziennikarzy "Trójki", którzy nie chcą, by była anteną partyjną. Wojciech Waglewski, lider
Voo Voo, w "Trójce" prowadzi z synem Fiszem audycję "Magiel Wagli": Syna i moja przygoda z "Trójką" trwa rok. Po raz pierwszy pracuję w tzw. państwowej instytucji i przyglądam się temu, co się tu dzieje, z pełną zgrozą. Jestem przekonany, że Magda Jethon rozwinęła twórczo wszystko to, co zaczął Krzysiek Skowroński. I okroiła politykę na antenie. To się słuchaczom spodobało. Potwierdzają to badania: rośnie słuchalność, także wśród młodych, w kilku dużych miastach "Trójka" jest pierwsza. To zasługa Magdy - nie do przecenienia. Jestem kompletnie zaszokowany formą, w jakiej ta firma rozstaje się z ludźmi - tak było ze Skowrońskim i teraz z Magdą. Podpisałem się pod protestem przeciwko odwołaniu Krzyśka i teraz pod listem w obronie "Trójki". Jethon zwolniono po wigilijnym spotkaniu z zarządem. Było wszystko dobrze, a po paru dniach powiedziano jej przez telefon, że została zwolniona. Na pytanie o powód usłyszała, że nie musi tego wiedzieć. To działanie wedle najgorszych komunistycznych tradycji. Jestem w szoku! Tym bardziej że Magdzie udało się znaleźć formułę pomocy finansowej dla stacji. Komitet Przyjaciół Trójki zebrał prawie 700 tys. zł...
...bo spadły wpływy z abonamentu? - To nieprzyzwoite, by w takiej sytuacji domagać się płacenia na radio publiczne, które z misją publiczną nie ma nic wspólnego. Radiem rządzą ludzie PiS i SLD, którzy się kompletnie nie liczą z gustami. Niech się nie liczą, ale za własne pieniądze.
Zostaje pan w "Trójce"? - Właśnie kończy się nasza roczna umowa. Jak się będą chcieli nas pozbyć, to się pozbędą. Ale jeśli "Trójka" będzie ewoluowała w kierunku politycznej hucpy, to nas to przestanie interesować.