- Moim żywiołem jest walka. Dlatego zgodziłem się, gdy Katarzyna Piekarska [liderka mazowieckiego Sojuszu] poprosiła mnie, bym kandydował w Warszawie. Stoi za mną niemal całe warszawskie
SLD - mówi
Wojciech Olejniczak.
Jednak największa, śródmiejska, organizacja oraz władze krajowe partii patrzą na te starania niechętnie. Olejniczak blado wypada w sondażach opinii społecznej i działacze Sojuszu boją się, że zostanie znokautowany przez Hannę Gronkiewicz-Waltz (PO), która w Warszawie będzie walczyć o reelekcję.
Lider SLD
Grzegorz Napieralski zapewnia, że ostateczna decyzja o tym, kto z ramienia jego partii będzie kandydował w Warszawie, jeszcze nie zapadła. Z pewnych źródeł wiemy, że Józef Oleksy dostał od kierownictwa Sojuszu tajną misję namówienia Dariusza Rosatiego do startu w warszawskich wyborach. Liderzy SLD są przekonani, że to kandydat, który w przeciwieństwie do Wojciecha Olejniczaka może skutecznie walczyć o głosy elektoratu lewicy i politycznego centrum.