Decyzję o odwołaniu ze stanowiska Ewy Stępień podjął prokurator apelacyjny w Krakowie. - Powodem były nieprawidłowości stwierdzone w śledztwie dotyczącym kazirodztwa - mówi Józef Radzięta, rzecznik prokuratora apelacyjnego.
Chodzi o głośną sprawę z położonych na peryferiach Ostrowca Kątów Denkowskich. W listopadzie zeszłego roku na wniosek tamtejszej prokuratury pod zarzutem współżycia z 22-letnią córką Anną aresztowany został 49-letni Zbigniew C. Okazało się, że mężczyzna ma z córką dwoje dzieci. Potwierdziły to badania genetyczne.
Jednak jak ujawniła "Gazeta", prokuratura już kilka lat wcześniej otrzymywała sygnały, że w rodzinie C. mogło dojść do kazirodztwa. Sprawą zajmowały się dwie prokuratury - sandomierska i ostrowiecka. Jednak postępowania albo były zawieszane, bądź wręcz odmawiano w ogóle wszczęcia śledztwa.
Pierwszy sygnał w tej sprawie do organów ścigania dotarł pięć lat temu, kiedy Anna przebywała w domu dziecka. Została tam skierowana, bo ojciec kilka lat wcześniej został skazany za to, że wykorzystywał ją seksualnie. Gdy wyszedł z więzienia, nadal się z nią kontaktował. 16-letnia wówczas dziewczyna zaszła w ciążę. Zakonnice prowadzące dom dziecka domyśliły się, że ojcem jej dziecka może być Zbigniew C. i poinformowały o tym Sąd Rejonowy w Ostrowcu. Ten sprawę przekazał do Prokuratury Rejonowej w Sandomierzu, bo na terenie tego powiatu często przebywała wówczas Anna.
Prokuratura zleciła przeprowadzenie badań genetycznych, ale jak się potem tłumaczyła, nie można było odczytać ich wyników. Próbek nie pobrano jednak powtórnie, a sprawę zawieszono.
Po kontroli, którą po ujawnieniu tego faktu przez "Gazetę" przeprowadziła kielecka prokuratura okręgowa, nie tylko odwołano prokurator Ewę Stępień, ale także skierowano do prokuratury apelacyjnej wniosek o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec niej i prokuratora prowadzącego sprawę. Taki sam wniosek dotyczy prokuratora z Ostrowca. Bo tam także zostało w 2007 roku złożone zawiadomienie od prezesa sądu w Ostrowcu, że dwójka dzieci Anny może pochodzić ze związku kazirodczego. Prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa - prokuratorowi wystarczyły zapewnienia dziewczyny, że ojcem jej dzieci jest chłopak z Kątów Denkowskich.
- Po analizie akt tych spraw prokurator apelacyjny zdecydował o wszczęciu tzw. postępowania wyjaśniającego przeddyscyplinarnego wobec obu prokuratorów z Sandomierza. Jeśli chodzi o trzeciego prokuratora, z Ostrowca, ta kwesta zostanie podjęta w najbliższych dniach - informuje Józef Radzięta.
Po zakończeniu wewnętrznego śledztwa zapadnie decyzja, czy prokuratorzy staną przed sądem dyscyplinarnym.
Źródło: Gazeta Wyborcza